środa, 18 lipca 2018

Dzikie szkody

Dziki, sarny, bobry, łosie, żubry, wilki, rysie i niedźwiedzie - to zwierzęta, które powodują szkody w uprawach. Nadchodzi jesień i coraz częściej rolnicy widzą na polach ślady, jakie po żerowaniu pozostawiła leśna zwierzyna.

Renata Napierkowska

Tagi: Regionalny Informator Rolniczy dziki dzikie zwierzęta szkody Rolnictwo

23 września 2015, aktualizowano: 23-09-2015

Dziki najliczniej występują w naszym kraju na zachodzie oraz na Pomorzu, jednak szkody, jakie wyrządzają na polach, są problemem ogólnopolskim. W ciągu ostatnich lat populacja tych zwierząt w naszych lasach się podwoiła. Rośnie też liczba odszkodowań wypłacanych rolnikom. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego wartość oszacowanych szkód łowieckich wzrosła z 41,488 mln zł za rok gospodarczy 2007/2008 do 56,998 mln zł za rok 2013.


Na ziemniaki i kukurydzę



Najwięcej szkód w rolnictwie wyrządzają dziki. Według danych Polskiego Związku Łowieckiego wielkość populacji tych zwierząt na terenie województwa kujawsko-pomorskiego ma wyraźną tendencję wzrostową. - Skala problemu jest duża. W tej chwili dzikie zwierzęta z lasu przyciągają plantacje ziemniaków i kukurydzy. To wysokobiałkowa pasza dla wielu gatunków zwierząt i ptaków. Wiosną na półwyspie Potrzymiech stado liczące 200 sztuk żurawi zjadło dopiero co zasiane nasiona na liczącej 3,5 hektara plantacji kukurydzy. Młode wschodzące rośliny to smakowita karma również dla dzikich gęsi. Kukurydza z dojrzewającymi kolbami to przysmak jeleni i dzików. Jak stado jeleni liczące 60 sztuk wpadnie na taką plantację, to robi niemałe spustoszenia. Średnio byk jelenia waży 250 kilogramów, więc ma duży apetyt. Poza tym na polu kukurydzy, gdzie wysokość roślin dochodzi do 3 metrów, zwierzęta są niewidoczne, więc mogą swobodnie żerować - mówi Andrzej Sieradzki, dyrektor Nadgoplańskiego Parku Tysiąclecia. Kolby kukurydzy to również ulubione pożywienie dzików, podobnie jak ziemniaki i buraki cukrowe. Dziki zresztą nie gardzą i innymi roślinami, rosnącymi na polach, jak chociażby młodą pszenicą. Łabędzie wczesną wiosną odwiedzają plantacje rzepaku i skubią dopiero co wschodzące młode rośliny.

- Dzikie gęsi wiosną żerują na młodej pszenicy. Jak liczące dwa tysiące sztuk stado siądzie na hektarze pszenicy, to wstrzyma jej wegetację. Co roku straty powodowane przez dzikie zwierzęta są ogromne, choć jest to problem złożony, bo na przykład za szkody spowodowane przez ptactwo rolnik nie otrzyma odszkodowania ani od skarbu państwa, ani od kół łowieckich, bo przepisy tego problemu nie regulują. Dlatego, jako dyrektor parku zabiegam o to, by na obszarach chronionych było dużo łąk i użytków zielonych, wtedy ptactwo żeruje na nich, a nie szuka pożywania na polach. W przypadku zwierzyny łownej dużą rolę odgrywa działalność kół łowieckich. Nie jestem myśliwym, ale uważam, że ingerencja człowieka, jeśli chodzi o populację dzikich zwierząt, a w szczególności dzików, jest potrzebna, bo te zwierzęta wchodzą już do miast, co staje się zagrożeniem dla człowieka - twierdzi Andrzej Sieradzki.

Przy lesie najgorzej



Najbardziej poszkodowani są gospodarze, którzy mają pola położone w bliskim sąsiedztwie lasów. - Czasami zastanawiam się, czy sieję kukurydzę dla siebie, czy po to, by wyżywić stada dzików, saren i jeleni. W ubiegłym roku dziki wykopały mi jedną czwartą pola ziemniaków, a teraz ryją w kukurydzy - narzeka jeden z gospodarzy z Suchatówki, którego pola z trzech stron otaczają lasy.

Myśliwi zrzeszeni w kołach łowieckich narzekają natomiast, że nie zawsze rolnicy dobrze oceniają ich intencje i czasami dochodzi do niepotrzebnych konfliktów. - Jeśli chodzi o rolników, to problem też jest złożony, bo coraz częściej gospodarz widząc człowieka uzbrojonego w strzelbę na swoim polu, wzywa policję i oskarża koło łowieckie o straty. Z drugiej strony rolnik oczekuje, że zwierzęta nie będą żerowały na jego plantacji i niszczyły zbiorów. Te kwestie nie zostały do tej pory uregulowane prawnie i powinno nimi zająć się ministerstwo rolnictwa, by nie dochodziło do takich konfliktów. Tym bardziej, że odszkodowania za straty wyrządzone przez myśliwych, jak i niektóre zwierzęta, płacimy my z naszych składek - przypominają myśliwi.

http://m.7dni.pl/2015/09/orig/47a75-336376.jpg

Czyja wina?



Szczegółowe zasady szacowania i wypłacania odszkodowań zostały określone w rozdziale 9 „Szkody łowieckie” ustawy z dnia 13 października 1995 r. Prawo łowieckie (DzU z 2005 r. nr 127, poz. 1066 ze zm.) oraz w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 8 marca 2010 r. w sprawie sposobu postępowania przy szacowaniu szkód oraz wypłat odszkodowań za szkody w uprawach i płodach rolnych (DzU z 2010 r. nr 45, poz. 272).

Wedle tych przepisów, aby rozstrzygnąć, kto odpowiada za szkody łowieckie, należy najpierw ustalić, przez jakie zwierzę oraz na jakim terenie zostały one wyrządzone. Odpowiedzialność za szkody spowodowane przez dziki, sarny, daniele i jelenie ponoszą bowiem zarządcy obwodów łowieckich, na których terenie doszło do powstania zniszczeń. Za żubry, wilki, rysie, niedźwiedzie, bobry i łosie odpowiedzialny jest z kolei skarb państwa. Ustawa nie reguluje, kto ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez takie zwierzęta jak lisy, zające czy wydry, co oznacza, że pokrycie ich kosztów spoczywa na samych rolnikach.

1 sierpnia 2009 r. weszły za to w życie przepisy umożliwiające rekompensatę właścicielom gospodarstw na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich. Wnioski o wypłatę takich odszkodowań kierowane są do zarządu województwa.

- Z każdym rokiem liczba zgłoszeń jest coraz większa, a co za tym idzie, rośnie też łączna kwota wypłacanych odszkodowań. Zarząd województwa wypłaca odszkodowania za szkody wyrządzone przez dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny. Podobnie jak i na terenach wchodzących w skład obwodów łowieckich, za najwięcej z nich odpowiedzialne są u nas dziki. Ich obecność w miastach stała się powszechnym zjawiskiem. Najbardziej narażonymi na występowanie szkód związanych aktywnością tych zwierząt są obszary miast położone w sąsiedztwie lasów. Dotyczy to głównie peryferyjnych dzielnic Bydgoszczy i Grudziądza oraz mniejszych miejscowości, takich jak Brodnica, Ciechocinek lub Łasin. Szkody wyrządzane przez pozostałe gatunki zwierząt łownych, tj. jelenie, sarny, daniele i łosie, są odnotowywane sporadycznie - informuje Departament Ochrony Środowiska Urzędu Marszałkowskiego w Toruniu.

Zgłoś szkodę



Szczegółowa procedura postępowania przy szacowaniu szkód łowieckich jest identyczna zarówno na obszarach niewchodzących w skład obwodów łowieckich, jak i w ich granicach. Ważne jest, by pamiętać, że szkodę należy zgłosić najpóźniej w ciągu trzech dni od jej wystąpienia. Zgłoszenie składa się w formie pisemnej pod adresem odpowiednio Urzędu Marszałkowskiego lub Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Łowieckiego. Zarząd województwa wypłaca odszkodowania za szkody wyrządzone przez zwierzęta na terenach niewchodzących w skład obwodów łowieckich, określonych w art. 26 ustawy Prawo łowieckie. Należą do nich: parki narodowe i rezerwaty przyrody, tereny w granicach administracyjnych miast, tereny zajęte przez zabudowania mieszkalne i gospodarcze wraz z przyległymi placami i ulicami, tereny przeznaczone na cele społeczne i gospodarcze oraz obiekty o charakterze zabytkowym i specjalnym. W zgłoszeniu należy podać rodzaj uszkodzonej uprawy i jej dokładną lokalizację, orientacyjną wielkość powstałej szkody oraz gatunek zwierzyny podejrzewany o spowodowanie zniszczeń. Podczas oględzin i szacowania szkody pomocne mogą być dodatkowe dokumenty, takie jak wypis z ewidencji gruntów lub decyzja ustalająca wysokość podatku rolnego dla danej nieruchomości oraz dokumentacja fotograficzna wyrządzonych szkód.

Osoby odpowiedzialne za szacowanie szkód są zobowiązane do przeprowadzenia wstępnych oględzin. W ich trakcie sporządzany jest protokół, który będzie stanowić podstawę procesu ubiegania się o rekompensatę. Ostateczne szacowanie, podczas którego ustala się, m.in. wysokość odszkodowania, przeprowadza się na dzień przed planowanym szacowaniem uszkodzonej lub zniszczonej uprawy.

Wysokość odszkodowania oblicza się uwzględniając wartość utraconego plonu według aktualnych cen w danym sezonie wegetacyjnym oraz koszty doprowadzenia uszkodzonej powierzchni do stanu pierwotnego. Odszkodowanie wypłacają dzierżawcy lub zarządcy obwodów łowieckich w terminie do trzydziestu dni od dnia sporządzenia ostatecznego protokołu. Jeżeli rolnik nie zgadza się z ustaleniami szacujących, może wystąpić do sądu z pozwem o zapłatę.

_____________
WARTO WIEDZIEĆ:

Odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez dziki, wilki, niedźwiedzie i inne dzikie zwierzęta stanowiła przedmiot analiz Trybunału Konstytucyjnego. 21 lipca 2014 roku Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że skarb państwa ponosi odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta (wyrok TK K 36/13). Odpowiedzialność za szkody, jakie wyrządziły dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny reguluje prawo łowieckie. Zgodnie z jego postanowieniami, gdy szkoda wystąpi na terenie obwodu łowieckiego, odpowiedzialność ciąży na dzierżawcy lub zarządcy tego obwodu. Natomiast, gdy szkody dopuściło się zwierzę łowne, objęte całoroczną ochroną, odpowiada skarb państwa. W obecnym stanie prawnym dotyczy to jedynie łosi (Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 11 marca 2005 r. w sprawie ustalenia listy gatunków zwierząt łownych, DzU nr 45, poz. 433). Inaczej jest w sytuacji, gdy szkoda dotyczy obszarów niewchodzących w skład obwodu łowieckiego. Wówczas odpowiedzialność ponosi skarb państwa.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.