Piątek, 17 sierpnia 2018

To był ciężki rok dla zbóż

Tegoroczne plony już zebrane. Niestety, nastroje panujące wśród rolników nie są najlepsze. Wszystkiemu winne są wyjątkowo niekorzystne warunki pogodowe, a w szczególności susza, która nawiedziła nasz region między majem a czerwcem.

Tomasz Skory

Tagi: RIR susza plony dożynki klęski żywiołowe deszcz

28 września 2016, aktualizowano: 24-10-2016

Ten rok był trudny dla kujawsko-pomorskich rolników. Już ubiegłoroczna sucha jesień sprawiła, że zboża weszły w zimowy spoczynek w gorszej kondycji, a mroźna lecz bezśnieżna zima doprowadziła do wielu szkód związanych ze złym przezimowaniem. Gdy wiosną region dotknęła susza, uniemożliwiło to roślinom sprawną regenerację i utrudniło krzewienie się nowych zbóż. Burze i ulewy, które w drugiej połowie lata przeszły nad regionem, też nie pomogły w pracach.


Ujemne wartości
Stan zagrożenia suszą rolniczą dokładnie monito­rował Instytut Uprawy Nawożenia i Glebo­znawstwa PIB w Puławach. W okresie od 1 maja do 30 czerwca wartości klimatycznego bilansu wodnego, na podstawie których przeprowadza­na jest ocena niebezpieczeństwa, były niższe średnio o 16 mm w stosunku do poprzedniego okresu badawczego. Ujemne wartości zanoto­wano niemal w całym kraju, a w 428 gminach stwierdzono występowanie zagrożenia.

Aż 62 z nich stanowiły gminy z Kujawsko­-Pomorskiego. Susza mogła dotknąć nawet 43 proc. powierzchni województwa. Niedobory wody występujące w maju i czerwcu spowo­dowały obniżenie plonów roślin uprawnych, w szczególności zbóż, krzewów owocowych, roślin strączkowych, rzepaku i truskawek. Po 11 lipca nie stwierdzono już dalszego stanu zagrożenia suszą.

Potrzeba uczciwych ubezpieczeń
- Rok 2016 nie był wolny od zjawisk klęskowych, takich jak wymarznięcia, susza czy gradobicia. Tegoroczne doświadczenia rodzą pilną potrze­bę wypracowania spójnego systemu pomocy dla rolników, opartego na uczciwych ubezpie­czeniach, w których państwo pokryje znaczą­cą część składki ubezpieczeniowej - mówił w trakcie wojewódzkich dożynek wojewoda Mikołaj Bogdanowicz.

W czerwcu wojewoda powołał pierwsze komi­sje, uprawnione do szacowania strat spowodo­wanych suszą w naszym województwie. W sumie w teren wydelegowano łącznie 37 komisji, spośród których większość prowadzi jeszcze prace. Protokoły złożyło na razie sześć z nich.

- W prawidłowo sporządzonych protokołach znajdują się 124 gospodarstwa. Powierzchnia strat wyniosła 3188 ha, natomiast ich wartość oszacowano na 3 191 510 zł - poinformował nas na początku września Adrian Mól, rzecz­nik wojewody. - W porównaniu z ubiegłym rokiem są to mniejsze straty, ale uwzględnić należy, że proces szacowania strat jeszcze trwa. W 2015 roku susza dotknęła 12 277 gospodarstw, na powierzchni 215 287 ha. Na 370 718 576 zł wyceniono uprawy, na 802 228 zł środki trwałe.

Włocławskie znów cierpi
Już teraz jednak wiadomo, że podobnie jak w ubiegłym roku susza najbardziej dała się we znaki rolnikom z powiatu włocławskiego. Kazimierz Kaca, starosta włocławski, zwraca uwagę, że z każdym kolejnym rokiem, w którym dotyka nas susza, konsekwencje są coraz bardziej dotkliwe.

- Kujawy zawsze były regionem o najniższej sumie opadów w skali kraju, ale w tej chwi­li susza to już nie tylko problem rolników, ale wszystkich mieszkańców. Wysychają zbiorniki wodne i obawiamy się nawet, że zabraknie wody do picia - przyznaje starosta. - Rolnicy to twar­dzi ludzie i niejedno wytrzymają, ale to już trze­ci czy czwarty rok z rzędu, gdy brakuje wody. Bez wsparcia państwa samorządy nie poradzą sobie z problemem suszy. Są kredyty, ale kredy­ty trzeba spłacać, co nie jest łatwe, gdy problem występuje rok do roku. Potrzebne jest też bezpo­średnie wsparcie finansowe.

Dokąd po pomoc?
W tej chwili poszkodowani przez suszę produ­cenci rolni, poza odszkodowaniami z zakładów ubezpieczeń, mogą ubiegać się też o kredyt preferencyjny na wznowienie produkcji rolnej, który może zostać przeznaczony np. na zakup kwalifikowanego materiału siewnego; udzie­lenie przez prezesa KRUS pomocy w formie odroczenia terminu płatności składek i rozło­żenia ich na dogodne raty, a także umorzenie w całości lub w części bieżących składek; zasto­sowanie przez prezesa ANR odroczenia i rozło­żenia na raty płatności z tytułu umów sprzedaży lub dzierżawy nieruchomości oraz udzielenie przez wójtów, burmistrzów lub prezydentów miast ulg w podatku rolnym.

Poza tym MRiRW zapowiedziało, że o pomoc zgłaszać się będzie można też do ARiMR. Agencja może wypłacić płatności dla gospo­darstw, w których powstały szkody co najmniej na 70 proc. powierzchni upraw. Pomoc na jedno gospodarstwo nie może być większa niż równo­wartość 15 tys. euro. Kwota pomocy podle­ga pomniejszeniu o 50 proc. dla rolników, którzy nie ubezpieczyli co najmniej połowy swoich upraw, z wyłączeniem łąk i pastwisk, lub co najmniej 50 proc. zwierząt gospodarskich w gospodarstwie rolnym lub dziale specjalnym produkcji rolnej.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.