środa, 23 maja 2018

Bieda w królestwie ziemniaka

Nie udały się zbytnio zbiory wczesnych ziemniaków, plony z późnych odmian również zapowiadają się słabo. Wszystkiemu winna susza, jaka dotknęła uprawy w czasie wegetacji roślin. Jeśli jednak teraz wystąpią deszcze, to uprawom grozi tzw. dzieciuchowatość.

Renata Napierkowska

Tagi: RIR Regionalny Informator Rolniczy ziemniak

15 października 2015, aktualizowano: 15-10-2015

Ziemniaki do naszego kraju trafiły po zwycięstwie Jana III Sobieskiego pod Wiedniem. Początkowo pełniły funkcję ozdobną w ogrodach królewskich. Dopiero z czasem ludzie przekonali się, że bulwy znajdujące się pod ziemią są jadalne. Długo jednak przegrywały one z różnymi rodzajami kasz i chlebem. Dopiero za panowania Augusta II ziemniaki zdobyły uznanie, a rolnicy znacznie chętniej je uprawiali. Od tego czasu ziemniaki stały się jedną z głównych upraw w polskim rolnictwie, choć od kilku lat ich produkcja spada.


Dawno nie było tak źle
Ten rok dla plantatorów ziemniaków okazał się trudny i nic nie wskazuje na to, że jesienią, kiedy kombajny wyjadą na pola ziemniaczane, sytuacja ulegnie poprawie. Plantatorzy narzekają, że już dawno tak słabych plonów nie było.

- Odmiany wczesne się nie udały. Susza sprawiła, że pod krzaczkami jest bardzo mało bulw i są one małe. Średnio wczesne odmiany i późniejsze również przez suszę zapowiadają się bardzo słabo. Rośliny przeszły w stan spoczynku, bo pędy naziemne już uschły. Jeśli spadną deszcze, to powstanie tzw. dzieciuchowatość, czyli jeden ziemniak wyrośnie obok drugiego. Spadła też zawartość skrobi. Plony będą niższe w tym roku o 40 procent – szacuje Marek Kazimierski z firmy Inmark w Jeziorach Wielkich w powiecie mogileńskim, specjalizującej się m.in. w uprawie ziemniaków.

Żeby nie lało
Jesienne deszcze mogą sprawić, że bulwy zaczną gnić już pod krzakami, a ponadto ziemniaki trudno będzie przechować do wiosny. Cena hurtowa odmian ziemniaków jadalnych oscyluje obecnie w granicach 600 złotych za tonę.

- Jakie będą ceny detaliczne, trudno dziś oszacować, chociaż zważywszy na to, że plony zapowiadają się słabo, mogą one być dość wysokie - ocenia Marek Kazimierski.

Nieciekawie wygląda sytuacja w innych krajach europejskich. W Danii ziemniaki dopiero kwitną i nie zdążą do zbiorów wykształcić dużych bulw i dorosnąć. Na Węgrzech, w Czechach, Rumunii i pozostałych państwach Europy, które zaopatrywały nie tylko europejski rynek w ziemniaki, susza zniszczyła połacie plantacji.

- Ziemniaki dobrze obrodziły jedynie na północy Niemiec, ale to nie wystarczy, aby zabezpieczyć potrzeby całej Europy – mówią plantatorzy, którzy obawiają się też o sadzeniaki, którym grozi ponowne porośnięcie bulw, gdyż od dłuższego czasu bulwy pozostają w ziemi w stanie spoczynku.


WARTO WIEDZIEĆ



Roczne zbiory ziemniaka w Polsce to ok. 8,7 mln ton, a obszar upraw szacuje się na 490 tysięcy hektarów.
Szacunki dla Wielkiej Brytanii, Holandii, Niemiec, Belgii i Francji zakładają wielkość produkcji w roku 2015 na poziomie 25,2 mln ton ziemniaków – to o 11,6 procent mniej niż w roku 2014. Przypomnijmy, iż ubiegłoroczne zbiory w Unii Europejskiej zamknęły się ilością około 28,6 mln ton, czyli o 4 mln ton ziemniaków więcej niż w roku 2013.
Mniejsza o około 2,5 procent będzie także tegoroczna powierzchni upraw w wymienionych wyżej krajach. Ziemniaki zajmują areał około 530 tysięcy hektarów, a średnie plonowanie oszacowano na 47,2 tony z hektara.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.