Wtorek, 17 lipca 2018

Kampania słodka nie będzie

Jeszcze nie wiadomo dokładnie, ile plantatorzy otrzymają za tonę dostarczonych do cukrowni buraków. Pewne jest tylko jedno - zbiory będą znacznie niższe niż podczas ubiegłorocznej kampanii buraczanej.

Renata Napierkowska

Tagi: RIR Regionalny Informator Rolniczy Cukier buraki

15 października 2015, aktualizowano: 15-10-2015

Jeśli chodzi o ceny buraków, to są one jeszcze w fazie dyskusji. Proponowana obecnie stawka wynosi 115 złotych za tonę.


- Tegoroczna wiosna i lato były bardzo suche, żar lał się z nieba, brakuje deszczu, więc już teraz wiadomo, że plony będą niższe. Jeśli ta susza się utrzyma, to zbiory będą jeszcze mniejsze. W tym roku planujemy rozpocząć rozruch cukrowni później w porównaniu z rokiem ubiegłym, bo dopiero na początku października – informuje Lech Sobecki, dyrektor Cukrowni w Kruszwicy.

Po równo
Kwoty, jakie rolnicy otrzymają za odstawienie do cukrowni buraków, będą jednakowe zarówno w kruszwickim zakładzie, jak i w cukrowni w Nakle. Obie fabryki wchodzą bowiem w skład Krajowej Spółki Cukrowej. W ubiegłym roku gospodarze przy polaryzacji ponad 16 procent otrzymywali za tonę surowca 135 złotych.

Kontraktacja w tym roku w Kruszwicy opiewa na około 650 tysięcy ton burków. Maksymalnie cukrownia zamierza przyjąć około 700 tysięcy ton. To mniej niż podczas poprzedniej kampanii. Rok wcześniej plantatorzy dostarczyli do Kruszwicy 900 tysięcy ton buraków.

Skup przewidywany jest co najmniej do końca roku, choć nie jest wykluczone, że może się przeciągnąć o parę tygodni i zakończyć dopiero pod koniec stycznia. W cukrowni w Nakle w ubiegłym roku kampania ruszyła 23 września. Przez ponad sto dni kupiono blisko 530 tysięcy ton surowca, z którego wyprodukowano ponad 79 tysięcy ton cukru. 5 stycznia zakończono przerabianie zakontraktowanych buraków. Polaryzacja, czyli ilość cukru w burakach wyniosła średnio 17 procent, co jest wskaźnikiem nieco wyższym niż standardowy.

- To największy skup oraz produkcja w historii zakładu. Średni plon z hektara wyniósł prawie 70 ton – mówił na zakończenie kampanii Czesław Muszyński, dyrektor nakielskiej cukrowni.

Gorzkie przewidywania W tym roku jednak i w Nakle, i w Kruszwicy spodziewany jest surowiec gorszej jakości, bo susza dotknęła całe województwo. I choć polaryzacja zależy w dużej mierze od sposobu ich wykopywania na polu i przechowywania, to z powodu suszy, nikt nie spodziewa się rekordowych zbiorów.

- Choć do pierwszych zbiorów buraków z pól został jeszcze ponad miesiąc, to już się obawiam, że bardzo odczujemy skutki długotrwałej suszy. Na pewno będzie niższa produkcja cukru. Jakie to będzie miało przełożenie na nasz rynek, trudno przewidzieć – przyznaje dyrektor kruszwickiego zakładu Lech Sobecki.

Średni plon z hektara wynosił w minionym sezonie 60 ton i choć niektórzy plantatorzy już wtedy narzekali na suszę, która w okresie wzmożonej wegetacji buraków cukrowych dotknęła niektóre rejony, jak chociażby okolice Brześcia Kujawskiego i Aleksandrowa Kujawskiego, to jednak większość gospodarzy miała powody do zadowolenia. W tym roku skutki długotrwałego braku opadów odczuwają plantatorzy w całym województwie.

- Buraki bardziej w tym roku przypominają z wyglądu cykorię. Korzenie są małe, niewyrośnięte i nie sądzimy, żeby nawet przy obfitych opadach rośliny nadrobiły straty. Susza utrzymuje się przez cały okres wegetacji, więc są to straty nie do odrobienia – twierdzą plantatorzy buraków z okolic Torunia.

Cukrowe bonusy
Zawartość cukru w burakach i ilość surowca zebrana z plantacji to nie jest jedyny zysk, jaki mają gospodarze, którzy uprawiają i kontraktują buraki. Jeśli rolnik podpisuje umowę z cukrownią, to otrzymuje kompleksowo wyselekcjonowane nasiona buraków cukrowych, nawozy i środki ochrony roślin. Są też tacy plantatorzy, którzy biorą z zakładu nawozy czy środki ochrony roślin na całe swoje uprawy: pod rzepak, pszenicę czy kukurydzę. Cukrownia rozlicza się z gospodarzami przy zbiorach buraków. Dziś już plantatorzy buraków cukrowych nie muszą się martwić o ich zbiór, gdyż cukrownia zapewnia im kombajny i transport prosto z pola do zakładu.

Dodatkowym bonusem za odstawę buraków są wysłodki buraczane, które służą za paszę dla zwierząt. Kruszwicka cukrownia jest zobligowana do tego, by 50 procent dostarczonych buraków oddać rolnikom w formie wysłodków.

Większość gospodarzy nie zbiera już liści z buraków, które jeszcze kilka lat temu przerabiano na kiszonkę dla krów i to z kilku powodów. Po przejeździe kombajnu, na skutek kontaktu z ziemią, liście buraczane są mocno zanieczyszczone. Po drugie, jak twierdzą niektórzy, zwłaszcza unijni eksperci, kiszonka z liści buraczanych silnie zakwasza żwacz krów, co może doprowadzić do choroby metabolicznej zwanej kwasicą. Bierze się to stąd, że kiszonka z liści buraczanych zawiera duże ilości łatwo fermentujących węglowodanów.

Wskutek ich fermentacji dochodzi do wzrostu kwasowości w żołądku zwierzęcia i w rezultacie zahamowania rozwoju bakterii rozkładających celulozę. Odczyn pH poniżej 5,2 praktycznie usuwa ze żwacza wszystkie bakterie celulolityczne. Poniżej pH 4,7 rozwijają się bakterie kwasu mlekowego, które zwiększają w żołądku ilości kwasu mlekowego, którego nadmiar prowadzi do unieruchomienia motoryki żwacza, wyginięcia mikroflory i zaprzestania procesów fermentacyjnych. Efektem produkcyjnym obniżenia pH żwacza jest: spadek produkcji mleka, obniżenie zawartości tłuszczu w mleku, pogorszenie wskaźników rozrodu, pogorszenie zdrowotności racic i podwyższenie zawartości komórek somatycznych w mleku.

Dlatego większość gospodarzy pozostawia liście na polu i po zbiorach je przyoruje, użyźniając w ten sposób glebę pod przyszłoroczne uprawy. W tym roku liście też są bardzo słabej jakości i, jak mówią gospodarze, którzy jeszcze do niedawna robili z nich kiszonkę, w ogóle nie będzie opłacać się zbierać je z pola.


WARTO WIEDZIEĆ



- Krajowa Spółka Cukrowa została utworzona 12 lat temu na bazie 27 cukrowni. W tym czasie wiele z nich zamknięto i teraz zostało w całym kraju tylko siedem. Likwidacja nie ominęła też naszego województwa, gdyż zamknięte zostały cukrownie m.in. w Żninie, Tucznie, Janikowie oraz Brześciu Kujawskim.

- W województwie kujawsko- -pomorskim czynne są obecnie tylko dwa zakłady: w Kruszwicy i Nakle. Dzięki ich modernizacji produkcja cukru odbywa się jednak w takiej samej ilości, co pierwotnie.

- W Polsce produkcją cukru zajmuje się 18 cukrowni. Siedem z nich należy do jedynego polskiego koncernu: Krajowej Spółki Cukrowej, pozostałe do trzech niemieckich firm. Spółka Nordzucker Polska SA jest właścicielem trzech zakładów, Pfeifer & Langen Polska SA ma cztery, a Südzucker Polska SA posiada pięć cukrowni.

- W Polsce buraki uprawia ponad 35 tysięcy rolników.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.