środa, 18 lipca 2018

Mleko się rozlało

Kary za nadprodukcję mleka, niskie ceny skupu i likwidacja kwot mlecznych sprawiły, że część hodowców bydła mlecznego coraz częściej zastanawia się, czy ta produkcja jest jeszcze opłacalna...

Lucyna Tataruch

Tagi: RIR Regionalny Informator Rolniczy mleko Krowy

15 października 2015, aktualizowano: 15-10-2015

Rok 2015 był ostatnim, w którym obowiązywało limitowanie produkcji mleka. Od dnia 1 kwietnia system kwotowania produkcji mleka w Unii Europejskiej już nie obowiązuje. Coraz częściej rolnicy zastawiają się, czy hodowla bydła mlecznego jeszcze się opłaca.


- Pobudowałem nowoczesną oborę na kilkadziesiąt sztuk bydła, wziąłem kredyty, a teraz za mleko dostaję grosze. Gra nie była warta świeczki – ocenia jeden z gospodarzy z Nowej Wsi Wielkiej.

Koszty rosną
Hodowla bydła mlecznego wiąże się z dużymi nakładami inwestycyjnymi, a czasy kiedy w każdym gospodarstwie było po, kilka krów i całym wyposażeniem obory było koryto na paszę i siano, to już przeszłość.

- To specyficzna działalność. Rozpoczęcie takiej produkcji wymaga dużych inwestycji i czasu, żeby hodowca mógł osiągać wyniki. To prawda, że wielu rolników odczuwa niezadowolenie, bo ceny na mleko spadły, a oni zainwestowali duże pieniądze w budowę nowoczesnych obór. Nie wierzę jednak, że jak ktoś poniósł duże wydatki, to zrezygnuje od razu z hodowli bydła i produkcji mleka. W przeszłości też zdarzały się lata lepsze i gorsze – przypomina Roman Sas, dyrektor Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie.

Po tłustych latach...
Jeszcze dwa lata temu produkcja mleka była jedną z niewielu dziedzin w rolnictwie, które przynosiły zadowalający dochód, a producentowi gwarantowały stabilność finansową.

W latach 2012 czy 2013 mleczarnie płaciły nawet po 2 złote za litr mleka, a średnia cena oscylowała w granicach od 1,50 do 1,60 złotych za litr. Dziś średnio za litr mleka od producenta mleczarnie płacą od 80 do 90 groszy, a są i takie regiony w kraju, że cena na mleko spadła do 60 groszy.

- Likwidacja kwot mlecznych wprowadziła wiele zawirowań i utratę stabilizacji. Wielu producentów mleka przekroczyło limity produkcji i dziś musi płacić kary, więc nic dziwnego, że jest niezadowolenie. Poza tym mamy suszę i zaczynają się już problemy z pozyskaniem paszy dla bydła. Myślę jednak, że w Polsce produkcja mleka się utrzyma, choć pewnie te czynniki wpłyną na jej ograniczenie i miejscami rolnicy będą zmniejszać liczebność stad – ocenia dyrektor Roman Sas.

Problemy z nadprodukcją mleka, niskimi cenami są też widoczne na rynkach światowych i w Europie, jednak jak twierdzą specjaliści są one przejściowe i po chudym okresie, znów nastaną tłuste lata.

Wciąż inwestują
Nie wszyscy jednak żałują poniesionych nakładów na produkcję mleka. W Łagiewnikach pod Kruszwicą powstała w tym roku jedna z nowocześniejszych obór w kraju, przystosowana na 200 miejsc legowiskowych.

- W oborze zastosowano automatyczny system usuwania obornika. Hala została wyposażona w nowy model kolektorów mlecznych, które ograniczają powstawanie zapalenia wymion. Funkcjonuje tam również specjalny system dezynfekcji. Po każdy doju urządzenia myte są automatycznie. Sama konstrukcja budynku sprawia, że nie trzeba włączać wentylacji – wylicza zalety nowej obory dyrektor Zakładu Roślinno-Nasiennego Danko, Paweł Madajewski.

Zakład w Łagiewnikach zajmuje się nie tylko hodowlą bydła mlecznego, ale również produkcją roślinną i materiału siewnego.

- Każda produkcja ma swoje wzloty i upadki. Teraz cena rzepaku spadła o 150 złotych za tonę, ale to nie oznacza przecież, że nie opłaca się go siać i zbierać. Myślę, ze sytuacja na rynku mleka ustabilizuje się w ciągu najbliższych dwóch trzech lat – przewiduje dyrektor Paweł Madajewski.

Obecnie rolnikom sen spędzają z powiek kary, jakie muszą zapłacić za nadprodukcję mleka. Termin spłaty pierwszej raty mija 30 września.


WARTO WIEDZIEĆ



- Kara nałożona przez Unię Europejską na Polskę wyniosła ok. 660 mln złotych.
- Polska w sezonie 2014/2015 przekroczyła krajową kwotę dostaw o 580,5 mln kg. Stanowi to 5,85 procent, czyli mniej niż szacowała Agencja Rynku Rolnego.
- Przekroczenie kwoty nastąpiło u 63,5 tys. dostawców hurtowych.
- Połowa z blisko 63,5 tys. producentów mleka, którzy przekroczyli limity, to gospodarze z województw mazowieckiego (18 tys.) i podlaskiego (13 tys.).
- 1/3 rolników będzie musiała zapłacić karę do 1 tys. zł, 1/3 - 1-5 tys. zł, a 2 tys. osób powyżej 50 tys. zł.
- Kara za 100 kg nadprodukowanego mleka wynosi 90,89 złotego. Dostawcy, którzy przekroczyli limit będą musieli zapłacić łącznie ok. 660 mln złotych. Agencja Rynku Rolnego informuje, że będzie można składać wniosek o rozłożenie kary na trzy raty. Pierwszą ratę trzeba zapłacić do końca września 2015 roku.
- Od 13 sierpnia 2015 r. do 11 września 2015 roku Agencja Restrukturyzacji Rolnej przyjmuje „Wniosek o przyznanie pomocy, polegającej na rozłożeniu na nieoprocentowane raty należnej opłaty za przekroczenie kwoty indywidualnej w roku kwotowym 2014/2015”. Do wniosku o udzielenie pomocy należy dołączyć:
* zaświadczenia albo oświadczenie, dotyczące pomocy de minimis określone w art. 37 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o postępowaniu w sprawach dotyczących pomocy publicznej (DzU z 2007 r. nr 59, poz. 404, z późn. zm.);
* zaświadczenia albo oświadczenie dotyczące pomocy de minimis w rolnictwie określone w art. 37 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 30 kwietnia 2004 r. o postępowaniu w sprawach dotyczących pomocy publicznej;
* oświadczenie o niezaleganiu:
a) z płatnościami podatków,
b) w opłacaniu składek na ubezpieczenia społeczne.

ARR przypomina, że oświadczenia stanowią integralną
część wniosku.
- Jeżeli hodowcy bydła nie wykorzystali limitu de minimis, mogą ubiegać się o rozłożenie opłaty na trzy raty. Płatne są one do końca września 2015 , 2016 i 2017 roku. Jeżeli okaże się, że środków w ramach pomocy nie wystarczy, to ARR zakłada, że rolnik zaproponuje wyższą wpłatę pierwszej raty. Zgodnie z unijnymi przepisami, pierwsza rata nie może być mniejsza niż 1/3 całości kary, druga w połączeniu z pierwszą - nie mniejsza niż 2/3 kwoty kary.
- Dotychczas Polska trzy razy przekraczała unijne limity produkcji mleka. Było to w sezonie 2005/2006, kiedy indywidualną kwotę przekroczyło 139 tys. dostawców, a kara wyniosła 242 mln zł; w sezonie 2012/2013 indywidualną kwotę przekroczyło 57 tys. dostawców, a kara wyniosła 15 mln zł oraz w sezonie 2013/2014
indywidualną kwotę przekroczyło 55 tys. dostawców, a kara wyniosła 189 mln zł.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.