Wtorek, 25 września 2018

Rolnik nie chce się szkolić?

Kursy, warsztaty i szkolenia mają pomóc rolnikom w poruszaniu się w gąszczu zawiłych i wciąż zmieniających się przepisów. Ich uczestnicy poznają też nowinki, dotyczące technologi upraw i modernizacji gospodarstw.

Renata Napierkowska

Tagi: Regionalny Informator Rolniczy szkolenia Rolnictwo

2 czerwca 2015, aktualizowano: 02-06-2015

Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie oraz Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa często przeprowadzają kursy i szkolenia dla rolników. Zwykle są one tematycznie zróżnicowane, związane z aktualnymi problemami na rynku rolnym, porą roku, nowelizacją ustaw czy zmianą unijnych przepisów.


- Jako ośrodek organizujemy od 1300 do 1400 szkoleń i konferencji. Bierze w nich udział od 25 do nawet 30 tysięcy rolników. To jest nasze podstawowe działanie statutowe, natomiast jeżeli chodzi o udział rolników w szkoleniach, to w dużej mierze zależy on od tematyki i pory roku. Jeśli problematyka jest ciekawa, to frekwencja jest duża. Nie musimy ciągnąć specjalnie ludzi na spotkania, bo często jest tak, że sami wtedy przychodzą i pytają o terminy szkoleń. W okresie intensywnych prac polowych na szkolenia czy konferencje przychodzi mniej uczestników. Wieś jest zróżnicowana, a zainteresowania rolników - różnorodne. Mając częste kontakty z rolnikami, przygotowujemy tematy szkoleń na podstawie ich oczekiwań, sugestii, pytań. Chociaż oferta szkoleniowa jest bardzo szeroka i dotyczy różnych dziedzin i gałęzi związanych z rolnictwem. Od takich szerokich zagadnień, jak nowoczesne metody uprawy zbóż, zmieniające się technologie, po uprawę roślin w ogródkach przydomowych czy hodowlę drobnych zwierząt futerkowych - wylicza Roman Sass, dyrektor Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie.

http://m.7dni.pl/2015/06/orig/65a10-331152.jpg

Jak zdobyć dopłatę?



Obecnie na topie są szkolenia związane z wypełnianiem wniosków o dopłaty dla rolników. Przepisy w tej materii w tym roku zostały zmienione i rolnicy mają problemy, by prawidłowo wypełnić wnioski. Z pomocą przychodzą im pracownicy Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie oraz Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Wbrew pozorom, choć temat jest gorący, to zainteresowanie ze strony gospodarzy jest niespecjalne. - Frekwencja na szkoleniach jest zmienna. Mieliśmy takie spotkania, w których uczestniczyło zaledwie po kilkadziesiąt osób. A warto przypomnieć, że mamy ponad 4 tysiące beneficjentów. W Dąbrówce Chełmińskiej na zebranie przyszła tylko grupka osób, w gminie Koronowo na przykład zainteresowanie jest zawsze większe. Obecnie prowadzimy dwa rodzaje szkoleń, pierwsze dotyczy dopłat bezpośrednich, drugie programów rolnośrodowiskowych - mówi Bogumił Szymański kierownik Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Bydgoszczy.

Zadania rolników na temat szkoleń są podzielone. - Przyjeżdżam, jak zainteresuje mnie tematyka i czas na to pozwala. Odkąd weszliśmy do Unii Europejskiej, to przepisy co rusz się zmieniają, więc staram się być z nimi na bieżąco, żeby od innych nie odstawać - stwierdza pan Michał, rolnik z Nowej Wsi Wielkiej.

Niektórzy gospodarze twierdzą jednak, że na szkolenia brakuje im czasu. - W gospodarstwie zawsze jest coś do zrobienia. Zatrudniam ludzi i sam mam pełne ręce roboty, nie wiem, gdzie wpierw je włożyć. Jak człowiek złapie chwilę wolnego, to woli zwyczajnie odpocząć i się przespać czy posiedzieć w spokoju przed telewizorem, niż jeździć na konferencje czy jakieś szkolenia - twierdzi Janusz Nowakowski, rolnik spod Gniewkowa.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.