środa, 18 lipca 2018

Oszukują na dobrego rolnika

Centralna Ewidencja Rolników Polskich to fikcja. Pod tą nazwą ukrywają się oszuści, którzy próbują w ten sposób wyłudzić pieniądze od rolników.

Renata Napierkowska

Tagi: Regionalny Informator Rolniczy oszuści

2 grudnia 2014, aktualizowano: 12-02-2015

Oszuści postanowili wykorzystać fakt, że rolnicy składają wnioski o dopłaty bezpośrednie i zachęcają
ich do uzyskania certyfikatu „Dobry Rolnik”. Wysyłają do nich pisma z propozycją wypełnienia takiego wniosku za opłatą.


- Taką korespondencję najlepiej od razu wyrzucić do kosza - radzi Leszek Piechocki, redaktor naczelny miesięcznika „Wieś Kujawsko-Pomorska”, którego wydawcą jest Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie - Oddział w Zarzeczewie.

Nie płać!



Policja ostrzega, że korespondencja kierowana do rolników z sugestią wpłacenia pewnej kwoty na rzecz uzyskania certyfikatu „Dobry Rolnik”, jest próbą oszustwa i wyłudzenia pieniędzy. Przestępcy
posługują się budzącą zaufanie nazwą Centralna Ewidencja Rolników Polskich.

- Niedawno jeden z mieszkańców powiatu krotoszyńskiego otrzymał pismo z Centralnej Ewidencji Rolników Polskich, opatrzone znakiem firmowym, gdzie między innymi, na kopercie znajdował się adres internetowy: www.cerp.dov.pl. Adres ten jest bardzo nieczytelny i można się pomylić, odczytując go jako: www.cerp.gov.pl, a wiemy przecież, że domenę „gov” mają strony rządowe - mówi Piotr Szczepaniak z Komendy Powiatowej Policji w Krotoszynie.

Pismo dotyczyło wpisu gospodarstwa rolnego do Centralnej Ewidencji Rolników Polskich oraz zachęcało do wpłacenia 97 zł na podany numer konta bankowego w celu otrzymania certyfikatu „Dobry Rolnik”. Uiszczenie wpłaty miało warunkować uzyskanie certyfikatu. Do pisma dołączony był także gotowy blankiet z numerem konta i podaną kwotą. Niepokój rolnika spod Krotoszyna wzbudził fakt, że nigdy wcześniej nie słyszał o Centralnej Ewidencji Rolników Polskich „Dobry Rolnik” oraz to, że w piśmie nie było adresu siedziby tej instytucji. Jak się okazało, ostrożny gospodarz nie znalazł też żadnej informacji na temat CERP na stronach internetowych.

O tym trzeba mówić



- Przestrzegamy przed tego rodzaju pismami, gdzie nie ma żadnego podpisu, w których brakuje jakichkolwiek danych kontaktowych, a ich przekaz jest niejasny - dodaje Piotr Szczepaniak.

Jak twierdzi policja, pisma najpewniej docierają do rolników w całej Polsce. Jedni oszuści próbują naciągać gospodarzy na „Dobrego Rolnika”, a inni na szybkie pozyskanie dotacji bezpośrednich. W tym
drugim przypadku pisma są opatrzone logo łudząco podobnym do logo Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, co może wskazywać na to, że jest to próba oszustwa na bardzo dużą skalę. Na razie ujawniono pojedyncze przypadki. - Myślę, że rolnicy niechętnie informują o tych listach. Nikt nie chce się przyznać, że ktoś go oszukał, czy naciągnął na pieniądze, bo to wstyd. Dlatego prowadzimy dużą akcję informacyjną, by przestrzec przed oszustami. To jest podobne zjawisko, jak w przypadku właścicieli małych firm, których również próbowano naciągnąć w ten sam sposób - dodaje
redaktor Leszek Piechocki.

Należy zwrócić uwagę na to, gdy anonimowy autor zachęca do wpłacania pieniędzy na podany numer konta bankowego, dzięki czemu otrzymanie dopłat bezpośrednich ma być pewne. Swoje pisemko reklamuje jako „zaproszenie”, które jest „najkrótszą drogą do otrzymania dotacji bezpośredniej”.
Pisze też, że korzystając z tej propozycji rolnik zapewni sobie „spokój, relaks i beztroski sen”, o ile wpłaci na podane konto 246 złotych. Na innych drukach widnieje suma 97 złotych. Autor nie wyjaśnia,
za co jest opłata, informuje jedynie, że niewypełnienie wniosku będzie skutkowało brakiem dopłaty bezpośredniej, albo nieprzyznaniem certyfikatu „Dobry Rolnik”. Policja przypomina, aby w przypadku
otrzymania podobnych pism skontaktować się z daną placówką lub firmą i potwierdzić autentyczność dokumentu. Jeśli istnieje podejrzenie próby wyłudzenia, należy powiadomić policję.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.