Piątek, 25 maja 2018

Fot.: Tomek Czachorowski

Cukier nie zawsze słodki

Z szacunków wynika, że wszystkie cukrownie w Polsce wyprodukują około 1,7 miliona ton cukru. Produkcja w dwóch polskich fabrykach w Kruszwicy i Nakle nad Notecią może wynieść nawet ponad 200 tysięcy ton.

Renata Napierkowska

Tagi: Regionalny Informator Rolniczy cukrownia

12 lutego 2015, aktualizowano: 12-02-2015

Na pola już pod koniec września wyjechały pierwsze kombajny do zbioru buraków. Kampania cukrownicza w Kruszwicy rozpoczęła się pod koniec miesiąca, dokładnie 28 września. Przewiduje
się, że skup buraków będzie prowadzony co najmniej do końca roku, choć nie jest wykluczone, że może się przeciągnąć o parę tygodni i zakończyć dopiero w pierwszej dekadzie stycznia. Średni plon z hektara wynosi 60 ton, jednak nie wszyscy gospodarze mają powody do zadowolenia, gdyż niektóre
regiony dotknęła susza w okresie wzmożonej wegetacji buraków cukrowych.


- W ubiegłym roku w naszym województwie plon był większy, jednak i w tym jest niezły. Nasza cukrowania prowadzi działalność na obszarze 12 tysięcy hektarów i choć część naszych plantacji po stronie wschodniej województwa dotknęła susza, to nie ma powodów do narzekań - twierdzi dyrektor Cukrowni w Kruszwicy, Lech Sobecki.

http://m.7dni.pl/2015/02/orig/76826-324986.jpg

Najsłabsze polony notują rolnicy, którzy mają plantacje w rejonie Brześcia Kujawskiego i Aleksandrowa Kujawskiego. Tam susza trwała najdłużej i poczyniła największe spustoszenia
w uprawach.

- Mieliśmy zgłoszenia od rolników o klęsce suszy z kilku sołectw naszej gminy. Najbardziej
odczuli jej skutki plantatorzy z sołectw: Opoczki i Opoki. Mimo że zgłosiliśmy do wojewody, że susza poczyniła spustoszenia w uprawach, to nasz teren, niestety, nie został uznany za dotknięty klęską żywiołową - informuje Malwina Andrusiak, inspektor do spraw rolnictwa w gminie Aleksandrów Kujawski.

Rolnicy w tym regionie nie są zadowoleni ze zbiorów. Jak szacują, wydajność z hektara w tym roku będzie znacznie niższa od średniej krajowej czy średniej województwa. - Dopiero zaczynam kopać, więc trudno powiedzieć dokładnie, jakie będą zbiory. W dobrych latach miałem od 60 do 70 ton
z hektara, a trafiał się i taki sezon, że zbieraliśmy ponad 70 ton buraków. W tym roku jak będzie
powyżej 50 ton z hektara, to i tak będzie sukces. Najpierw dały nam się we znaki przymrozki,
po nich przyszła susza, więc czego można się spodziewać? Niektórzy rolnicy ratowali się i podlewali plantacje, to tam zbiory mogą być wyższe. Są też takie gospodarstwa w naszej gminie, że plantatorzy więcej, niż 35 ton buraków z hektara nie zbiorą. Dla nas to był trudny rok. Obawiam się, że trudnobędzie mi się nawet wywiązać z kontraktacji, chyba że polaryzacja będzie dość wysoka. Polaryzacja zależy jednak nie tylko od klasy ziemi, ale i od pogody, więc raczej na więcej jak 15 procent zawartości cukru w burakach nie liczę - ocenia Dariusz Lewandowski, plantator buraków z sołectwa Opoczki w gminie Aleksandrów Kujawski.

http://m.7dni.pl/2015/02/orig/50829-324987.jpg

Gospodarze z innych rejonów województwa, którzy termin odstawy buraków mają zaplanowany pod koniec kampanii, są raczej spokojni o plony i zyski, chociaż i im pogoda nieco pokrzyżowała plany.
- Buraki początkowo zapowiadały się nie najlepiej, ale w ostatnim czasie ładnie popadało i jeśli taka deszczowa pogoda się utrzyma, to jeszcze urosną. Mam zakontraktowane buraki na koniec kampanii, będę je zbierał dopiero pod koniec grudnia. Plony mogą być więc całkiem dobre - przewiduje Andrzej Jercha, rolnik z Murzynna w gminie Gniewkowo.

Cukrowania w Kruszwicy nie obawia się o to, że zabraknie surowca. Buraki w tym zakładzie zakontraktowało prawie 3 tysiące plantatorów. - Mamy do przerobienia około 870 tysięcy ton buraków. Z tego około 65 tysięcy ton pochodzi z koncernu Pfeifer & Langen i około 30 tysięcy ton z rejonu plantacji cukrowni Nakło. Drugie tyle, czyli także około 30 tysięcy ton buraków, przerobimy z obszarów podlegających pod cukrownię Dobrzelin koło Kutna. Dziennie skupujemy około 12 tysięcy ton surowca, przerabiając 9,5 tysiąca ton na dobę - szacuje dyrektor kruszwickiej cukrowni Lech Sobecki.

Zakład, który zatrudnia 180 stałych pracowników, na czas kampanii przyjął do pracy dodatkowo około stu osób jako robotników sezonowych.

Cena za tonę buraków przy polaryzacji sięgającej 16 procent wynosi w tym roku 135 złotych. Jeśli zawartość cukru w burakach będzie wyższa, to plantator otrzyma wyższe dopłaty. W tym sezonie średnia polaryzacja w naszym regionie wynosi 16,78 procent. Zdarza się, że niektóre buraki mają większą zawartość cukru, jednak wielu rolników musi się liczyć z tym, że zysk będzie mniejszy.
Zawartość cukru w burakach i ilość surowca zebrana z plantacji to niejedyny zysk, jaki mają gospodarze, którzy uprawiają i kontraktują buraki.

http://m.7dni.pl/2015/02/orig/7f168-324988.jpg

- Jeśli rolnik podpisuje z nami umowę, to otrzymuje kompleksowo wyselekcjonowane nasiona buraków cukrowych, nawozy i środki ochrony roślin. Są też tacy plantatorzy, którzy biorą od nas nawozy czy środki ochrony roślin na całe swoje uprawy: pod rzepak, pszenicę czy kukurydzę. Rozliczany się wtedy z gospodarzami przy zbiorach buraków - mówi Bernard Ruciński, zastępca dyrektora oddziału do spraw surowcowych w kruszwickiej cukrowni.

Dziś już plantatorzy buraków cukrowych nie muszą się martwić o ich zbiór, gdyż cukrownia zapewnia im kombajny i transport prosto z pola do zakładu. Bonusem za odstawę buraków są wysłodki buraczane, które służą za paszę dla zwierząt. Kruszwicka cukrownia jest zobligowana do tego, by 50 procent dostarczonych buraków oddać rolnikom w formie wysłodków.

Większość gospodarzy nie zbiera już liści buraków, które jeszcze kilka lat temu przerabiano na kiszonkę dla krów, i to z kilku powodów. Po przejeździe kombajnu na skutek kontaktu z ziemią, liście buraczane są mocno zanieczyszczone. Po drugie, jak twierdzą co niektórzy, zwłaszcza unijni eksperci, kiszonka z liści buraczanych silnie zakwasza żwacz krów, co może doprowadzić do choroby metabolicznej zwanej kwasicą. Bierze się to stąd, że kiszonka z liści buraczanych zawiera duże ilości łatwo fermentujących węglowodanów. Wskutek ich fermentacji dochodzi do wzrostu kwasowości w żołądku zwierzęcia i w rezultacie zahamowania rozwoju bakterii rozkładających celulozę. Odczyn pH poniżej 5,2 praktycznie usuwa ze żwacza wszystkie bakterie celulolityczne. Poniżej pH 4,7 rozwijają się bakterie kwasu mlekowego, które zwiększają w żołądku ilości kwasu mlekowego, którego
nadmiar prowadzi do unieruchomienia motoryki żwacza, wyginięcia mikroflory i zaprzestania procesów fermentacyjnych. Efektem produkcyjnym obniżenia pH żwacza jest: spadek produkcji mleka, obniżenie zawartości tłuszczu w mleku, pogorszenie wskaźników rozrodu, pogorszenie stanu racic i podwyższenie zawartości komórek somatycznych w mleku. Dlatego większość gospodarzy pozostawia
liście na polu, które po zbiorach orze, użyźniając w ten sposób glebę pod przyszłoroczne uprawy.

Krajowa Spółka Cukrowa, mimo występujących w niektórych rejonach problemów z uprawą buraków, jak na razie jest zadowolona z przebiegu kampanii.

- Zbiory zapowiadają się dobrze, ale podsumować będziemy mogli całą kampanię dopiero, gdy dobiegnie ona końca. W rejonie lubelskim uprawa buraków wypadła bardzo dobrze i to powinno
zrekompensować nieco gorszą wydajność w innych częściach kraju - twierdzi Bogusław Mazur, rzecznik Krajowej Spółki Cukrowej w Warszawie.

Z urodzaju buraków cukrowych mogą cieszyć się konsumenci. Cukier w tym roku, w porównaniu z ubiegłym, jest o wiele tańszy, bo za kilogram białego kryształu w niektórych marketach płaci się w granicach od 1,70 do 2 złotych. Na obniżkę cen cukru wpływ ma również to, że wiele cukrowni ma zapasy pochodzące z ubiegłorocznych zbiorów.

- W dużym stopniu ceny zależą od rynków światowych. Na całym świecie ceny cukru spadły. To zwykle kształtuje się falami, więc po jakimś czasie można się spodziewać, że cukier znów będzie droższy.
Wszystko zależy od tego, jak kształtuje się sytuacja na rynkach światowych i jakie są w danym momencie zapasy cukru - tłumaczy Bogusław Mazur, rzecznik Krajowej Spółki Cukrowej w Warszawie.

http://m.7dni.pl/2015/02/orig/0ddb1-324989.jpg


Krajowa Spółka Cukrowa została utworzona 12 lat temu na bazie 27 cukrowni. W tym czasie
wiele z nich zamknięto i teraz zostało w całym kraju tylko siedem. Likwidacja nie ominęła też naszego województwa, gdyż zamknięte zostały cukrownie, m.in., w Żninie, Tucznie, Janikowie, czy ostatnio
w Brześciu Kujawskim. W województwie kujawsko-pomorskim czynne są obecnie tylko dwa zakłady:
w Kruszwicy i Nakle. Dzięki ich modernizacji jest produkowane tyle cukru, co pierwotnie.


Jak informuje Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego, w tegorocznej kampanii za tonę buraków kwotowych o zawartości cukru 16 procent Krajowa Spółka Cukrowa płaci 137 złotych. Pozostałe firmy wyceniły surowiec na: Nordzucker - 110,15 zł plus 40 zł lub 110,15 zł plus podział nadwyżki, Pfeifer & Langen - 120 zł lub 120 zł plus podział nadwyżki i Südzucker - 126,91 zł plus podział nadwyżki. Zgodnie z rozporządzeniem rady z dnia 20 grudnia 2006 r. w odniesieniu do minimalnej ceny buraków cukrowych, dla której terminem operacyjnym kursu wymiany jest dzień 1 października, kursem używanym do rozliczeń jest średni kurs z ostatniego miesiąca, ustalony przez Europejski Bank Centralny przed terminem operacyjnym, czyli średni kurs z września. W kampanii 2014/15 kurs stosowany do ceny minimalnej buraków wynosi 4,1899 zł za euro.


Historia polskiego przemysłu cukrowniczego datuje się od założenia przez hrabiego Henryka
Łubieńskiego w 1826 r. cukrowni w Częstocicach. Nieco młodsze są cukrownie w naszym regionie. Cukrownia w Nakle jest jedną z 7 fabryk, należących do Krajowej Spółki Cukrowej SA . Jej początki
są związane z datą 12 lutego 1881 r., kiedy to 38 niemieckich właścicieli ziemskich, dzierżawców i użytkowników rolnych utworzyło spółkę akcyjną. Jej celem statutowym była produkcja cukru surowego z buraków cukrowych. Siedziba spółki znajdowała się w Nakle nad Notecią. Fabryka cukru została wybudowana w 1881 roku w przylegającym do Nakła majątku Rudki-Młyn i w tym samym roku przeprowadziła pierwszą kampanię cukrowniczą. Cukrownia Kruszwica została założona w grudniu 1880 roku. Decyzję o jej budowie podjęło Towarzystwo Akcyjne w Kruszwicy, które skupiało okolicznych właścicieli ziemskich oraz kupców i większych gospodarzy rolnych. Stałe zatrudnienie w cukrowni znalazło około 400 pracowników, zaś w sezonie przyjmowano do pracy jeszcze około 800 osób. Pierwsza kampania ruszyła 19 grudnia 1881 roku i trwała zaledwie 6 tygodni, przerabiając 157.095 kwintali buraków. (1 kwintal to 100 kilogramów). Cukrownia produkowała początkowo
wyłącznie cukier żółty, gdyż nie wyposażono jej w urządzenia do rafinacji. Do transportu buraków z pól wykorzystano sieć kolejki wąskotorowej oraz 3 parowce i 25 barek, które zabierały buraki
z przystani, zlokalizowanych przy majątkach leżących nad brzegami Gopła. Drogą wodną przewożono również wyprodukowany cukier.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.