Wtorek, 25 września 2018

Fot.: Thinkstock

Gdy zbliża się zima

Do końca sezonu już coraz bliżej, najwyższa więc pora pomyśleć o konserwacji maszyn, których nie będziemy wykorzystywać do wiosny. Właściwe przygotowanie do zimy pozwoli uniknąć przykrych niespodzianek, gdy rozpoczną się prace polowe.

Rafał Kruk

Tagi: RIR rolnictwo konserwacja maszyn zima

9 października 2014, aktualizowano: 09-10-2014

Nowoczesne urządzenia rolnicze budowane są tak, by sprawiać rolnikowi jak najmniej kłopotu, jednak nawet najlepsza maszyna nie jest całkowicie odporna na warunki atmosferyczne i wymaga okresowej konserwacji. Długie i bezawaryjne użytkowanie sprzętu rolniczego uwarunkowane jest bowiem znajomością zasad jego eksploatacji, konserwacji i przechowywania. Pozwalają one uniknąć niespodziewanych awarii i kosztownych wydatków, związanych z ich usunięciem. W jaki sposób przygotować się więc do zimy?
- Przede wszystkim, konserwacji maszyn nie powinniśmy robić wyłącznie przed zimą. Wiele urządzeń wykorzystywanych jest w gospodarstwie tylko przez parę miesięcy w roku, więc im szybciej zadbamy o nie po zakończeniu prac, tym lepiej - radzą producenci maszyn.
Konserwację zaczynamy zawsze od dokładnego oczyszczenia sprzętu z błota, piasku i pyłu. Gleba chłonie bowiem intensywnie wilgoć i jej resztki na maszynach mogą być później źródłem korozji. Uwagę zwrócić należy również na pozostałości roślinne, które przyciągać mogą gryzonie, powodujące nieraz uszkodzenia instalacji oraz elementów uszczelniających. Zanieczyszczenia z trudno dostępnych miejsc najłatwiej usunąć myjką ciśnieniową. Do mycia stosować można roztwory alkaliczne lub środki emulgujące, w większości przypadków wystarczy jednak ciepła woda.
- Trzeba pamiętać, by uważać na urządzenia elektryczne, uszczelki, przekładnie, korki wlewu oleju i zbiornika paliwa, filtry i układ wydechowy silnika. Nie należy lać wody pod wysokim ciśnieniem, ani zbyt gorącej, by nie spowodować więcej szkód niż pożytku. I trzeba pamiętać, by maszyna zdążyła wyschnąć, nim wstawimy ją do garażu lub przykryjemy plandeką - dodają nasi rozmówcy.


Malowanie i smarowanie



Zanim pozwolimy maszynom zapaść w zimowy sen, musimy wykonać wiele innych czynności. Wszystkie urządzenia powinny być poddane zawczasu przeglądowi technicznemu, który pozwoli wykryć usterki, jakie mogły się pojawić w trakcie minionego sezonu. Im szybciej zdecydujemy się do tego zabrać, tym większe prawdopodobieństwo, że uda nam się naprawić defekt niższym kosztem.
Po oczyszczeniu urządzeń, powinniśmy skontrolować, m.in. stan powłok malarskich, zwłaszcza tych na cienkich blachach, by jak najszybciej pozbyć się ognisk korozji. Rdzę usuwamy za pomocą drucianej szczotki, papieru ściernego bądź ręcznej szlifierki. Po pozbyciu się skorodowanej warstwy, odtłuszczamy powierzchnię przeznaczoną do malowania, a następnie pokrywamy ją farbą podkładową i farbą antykorozyjną.
Dokładnie przyjrzeć należy się też wszelkim elementom wykonanym z żeliwa lub stali, takim jak łańcuchy, zębatki czy łożyska. By zmniejszyć ryzyko ich korozji należy pokryć je specjalnymi powłokami ochronnymi. Wśród przeznaczonych do tego preparatów znajdziemy farby, oleje, smary i inne inhibitory korozji. Do najskuteczniejszych z nich należą preparaty oparte na bazie wosków mineralnych, które dobrze wnikają w szczeliny, dobrym rozwiązaniem jest też... olej rzepakowy.
- Jest tani, łatwo dostępny i ekologiczny, ale przez to, że jest rzadki, szybko spływa i trzeba go zagęszczać - zauważają rolnicy. W tym celu można dodać do niego smalec, margarynę czy masło. Do konserwacji przeciwkorozyjnej nie należy natomiast stosować zużytych olejów silnikowych, ponieważ nie tylko są one szkodliwe dla środowiska, ale przez zawarte w nich agresywne substancje mogą wywołać efekt odwrotny od pożądanego i przyspieszyć korozję metalu. Preparaty nakładamy pędzlem, a w przypadku dużych maszyn posłużyć się można sprężarką powietrza z lancą do konserwacji.

Łańcuch, akumulator, silnik



Przed zimą wymagana jest także wymiana lub uzupełnienie oleju w skrzyniach przekładniowych i układach hydraulicznych. W skrzyniach, które były intensywnie użytkowane, należy wymienić go całkowicie, w tych rzadziej wykorzystywanych wystarczy uzupełnić go do wymaganego poziomu i zabezpieczyć przed dostawaniem się wody. Po spuszczeniu starego oleju z układów hydraulicznych, czyścimy je na zewnątrz i przepłukujemy od środka. Maszynę należy też zabezpieczyć, by elementy hydrauliczne nie pozostawały pod ciśnieniem.
Ważna jest też odpowiednia konserwacja łańcuchów. Polega ona na ich zdemontowaniu i wymyciu w nafcie lub pod silnym strumieniem gorącej wody. Wysuszone łańcuchy należy zakonserwować smarem. Jeżeli maszyny, z których je wymontowaliśmy, będą garażowane, łańcuchy można założyć z powrotem na koła przekładni, unikając jednak ich napinania. W przeciwnym przypadku owijamy łańcuchy papierem i przechowujemy pod zadaszeniem.
Wiedząc, że nie będziemy korzystać już z wybranych maszyn, koniecznie powinniśmy wymontować z nich też akumulatory. Przed tym jak schowamy je w magazynie, musimy sprawdzić poziom elektrolitu oraz napięcie. Pamiętajmy, że akumulator przechowujemy w suchym, ciepłym pomieszczeniu, zawsze w stanie pełnego naładowania i ładujemy go przynajmniej raz na trzy miesiące, by uniknąć uszkodzenia płyt. Zaciski i klemy na czas magazynowania można oczyścić ciepłą wodą i posmarować wazeliną.
W silnikach wymieniamy olej, przed zimą spuszczamy też paliwo wraz z powstałymi wewnątrz zanieczyszczeniami i zalewamy świeżym, najlepiej do pełna, by uniemożliwić przenikanie wody do paliwa. Sprawdzamy też stan i poziom zamarzania płynu chłodniczego, który uzupełniamy lub wymieniamy na świeży.

Jak przechowywać?



Maszyny rolnicze powinny być przechowywane w zamkniętych pomieszczeniach, najlepiej z utwardzonym podłożem, które chronią urządzenia przed wilgocią w postaci opadów deszczu i śniegu. Producenci zalecają, by ustawiać maszyny na klockach i podpórkach, co odciąża opony, a przy braku odpowiedniej ilości miejsca w pomieszczeniach zamkniętych, na otwartym terenie przechowywać te z urządzeń, które są najmniej skomplikowane i najbardziej odporne na działanie czynników zewnętrznych.
- Jeżeli już musimy przechowywać maszyny rolnicze na otwartym terenie, to zadbajmy o to, by były one ustawione na utwardzonym podłożu z odpowiednim spadkiem, który będzie ułatwiał spływ wody opadowej. Żadne z urządzeń nie powinno stać w wodzie lub śniegu - radzą specjaliści. Przypominają też o minusach przykrywania maszyn plandeką. - Brak wentylacji i możliwości odparowania wody, która dostanie się pod plandekę parując z podłoża, może zwiększyć ryzyko korozji. Jest to więc rozwiązanie, które w podobnych przypadkach, może okazać się zarówno korzystne, jak i zgubne.