środa, 18 lipca 2018

Fot.: Thinkstock

Energia z powietrza ziemi i słońca

Polacy na coraz większą skalę korzystają z alternatywnych źródeł energii. Ogniwa fotowoltaiczne czy pompy ciepła coraz częściej są montowane w naszych domach. Łatwiej o to również dzięki dostępnemu dofinansowaniu.

RIR, solary, ogniwa fotowoltaiczne, OZE, prosument, pompy ciepła

Tagi:

9 października 2014, aktualizowano: 09-10-2014

Według informacji przekazanych przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, już w 2012 r. nasz kraj znalazł się na 3. miejscu w Europie pod względem sprzedaży kolektorów słonecznych, awansując z 9. pozycji, którą zajmował trzy lata wcześniej.


Dwa sposoby na słońce



Z energią słoneczną najbardziej kojarzą się nam kolektory słoneczne. Są to urządzenia służące do podgrzewania ciepłej wody użytkowej i ogrzewania pomieszczeń, a tym samym pozwalające na obniżenie opłat za energię.
- To bardzo ważne zwłaszcza na wsi, gdzie domy są często duże, a ciepła woda przydaje się nie tylko do mycia, ale również do prac gospodarczych. „Od początku naszej działalności jesteśmy pod dużym wrażeniem przedsiębiorczości rolników i mieszkańców wsi - mówi Krzysztof Romaniak, dyrektor operacyjny firmy Hoven, oferującej kolektory słoneczne. - Ich umiejętność efektywnego korzystania z dopłat, zainteresowanie nowymi technologiami i oszczędność jest nierzadko większa niż w miastach. To właśnie na wsiach sprzedajemy dużą część naszych kolektorów, oferując jednocześnie pomoc w pozyskaniu dofinansowania - dodaje Krzysztof Romaniak.
Dzięki dopłatom z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w wysokości 45 proc. ceny kolektora, jego instalacja zwraca się średnio w ciągu 3-5 lat. Dane te dotyczą jednak uśrednionego zużycia ciepłej wody użytkowej i grzewczej. W przypadku, gdy ciepła woda służy do prowadzenia prac w gospodarstwie, a także udostępniana jest gościom w przypadku agroturystyki, oszczędności mogą pojawić się jeszcze szybciej.
Jednak kolektory to niejedyny sposób na wykorzystanie energii ze słońca. Inna możliwością jest fotowoltaika, czyli drugie co do wielkości - po energetyce wiatrowej - odnawialne źródło energii. Czym to się różni? - Kolektor służy do podgrzewania ciepłej wody użytkowej, a ogniwo fotowoltaiczne do wytwarzania energii elektrycznej. Wizualnie nie muszą jednak się one różnić. Chyba, że mamy do czynienia z kolektorami próżniowymi, które mają kształt szklanych rur - wyjaśnia Adam Ryckowski z firmy Hydrosolar.
Systemy fotowoltaiczne (PV) bardzo szybko zyskują na popularności, bo przetwarzają promieniowanie słoneczne bezpośrednio w energię elektryczną, nie wytwarzając przy tym hałasu, zanieczyszczeń czy też innych czynników, wpływających niekorzystnie na nasze zdrowie i środowisko naturalne. Są łatwe do wykorzystania zarówno w warunkach przemysłowych, jak i w gospodarstwach domowych. Systemy te, oprócz czyszczenia, nie wymagają żadnych szczególnych zabiegów konserwacyjnych. W dobie rosnących cen za energię elektryczną, pochodzącą z tradycyjnych źródeł, inwestycja w rozwiązania fotowoltaiczne pozwala częściowo uniezależnić się od lokalnych dostawców i znacznie obniżyć rachunki za prąd. - Fotowoltaika dobrze sprawdzi się jako źródło energii zasilające dla zamontowanych w domach kolektorów czy pomp ciepła - dodaje Ryckowski.

Energia z ziemi i powietrza



Pompa ciepła działa na podobnej zasadzie jak domowe chłodziarki. Pobiera po stronie wejściowej ciepło o niskiej temperaturze i oddaje je o wyższej temperaturze po stronie ogrzewania. Górnym źródłem jest instalacja c.o. i/lub c.w.u. Źródłem ciepła niskotemperaturowego mogą być: powietrze, woda lub grunt.
Powietrzna pompa ciepła - pobiera ciepło z powietrza otoczenia (w domu lub na zewnątrz domu) i przekazuje je wodzie dla celów jej ogrzania. Powietrze ogrzewane przez słońce będzie zawierało energię cieplną, także w temperaturach ujemnych.
Pompa powietrzna może pracować w bardzo szerokim zakresie temperatur: od -25ºC do +45ºC. Do niedawna pompa przestawała działać poniżej -5ºC, ale wprowadzenie nowego rodzaju sprężarek rozwiązało ten problem. - Uzyskanie tak dobrego wyniku, porównywalnego z gruntowymi pompami ciepła, możliwe jest dzięki nowoczesnej konstrukcji, zaprojektowanej specjalnie do warunków zimowych - mówi Andrzej Wicher, ekspert z Fabryki Pomp Ciepła NTS-Energy sp. z o.o.
Gruntowa pompa ciepła z kolei pobiera energię z ziemi i wykorzystuje ją na potrzeby ogrzewania budynku lub produkcji ciepłej wody użytkowej. Pompy ciepła z dolnym źródłem w postaci głębokich odwiertów są całkowicie niezależne od warunków pogodowych, dzięki czemu działają bezproblemowo cały rok. Złoża geotermalne zapewniają uzyskanie najkorzystniejszych parametrów energetycznych, jednak, aby do nich dotrzeć, trzeba wykonać odwierty sięgające nawet 150 m. - Dlatego w przypadku ograniczonego miejsca, najskuteczniejszym rozwiązaniem jest kolektor pionowy - tłumaczy Andrzej Wicher, ekspert z firmy Fabryka Pomp Ciepła NTS-Energy sp. z o.o. - W odwiertach o głębokości ok. 60-80 m umieszcza się rury polietylenowe zakończone sondą, w których krąży glikol. Z 1 m odwiertu można uzyskiwać 30-70 W energii cieplnej - dodaje. I tak np. dla domu o powierzchni 200 mkw. potrzebną moc cieplną dolnego źródła otrzymamy przy łącznej długości odwiertów ok. 200-220 m, czyli mogą to być 3 odwierty o głębokości 70 m każdy. Odległość między odwiertami nie powinna być mniejsza niż 5 m. Kolektor pionowy ma również inne zalety: zajmuje niewielką powierzchnię działki, a glikol ma stabilną temperaturę w ciągu całego roku (3-7°C), co zapewnia stały dostęp do energii.
Ciekawym ale mało znanym źródłem energii mogą być sklasyfikowane w tej samej grupie co pompy - transformatory ciepła. - Są to nowoczesne urządzenia grzewcze wykorzystujące obieg znany z urządzeń chłodniczych ale niewymagające wykonywania odwiertów w ziemi oraz innych czasochłonnych i kosztownych prac przygotowawczych – mówi Szymon Żakowski, doradca klienta w firmie Chłod-System z Inowrocławia. - Jest to polska myśl techniczna, a koszty takiej inwestycji są nieco wyższe niż w przypadku powietrznej pompy ciepła, ale niższe niż gruntowej pompy ciepła. Urządzenie jest także bardzo ciche, wytwarza hałas na poziomie lodówki. Przykładowy roczny koszt ogrania 150-metrowego domu i ciepłej wody dla pięciu osób, przy pomocy transformatorów ciepła to 1100 złotych.

Zdobądź środki



Jeśli chcemy zamontować w naszym domu alternatywne źródło energii, jak te wspomniane wyżej, możemy postarać się o to, by obniżyć koszt takiej inwestycji. Umożliwia to 45-proc. dofinansowanie z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, oferowane osobom fizycznym i wspólnotom mieszkaniowym. Ograniczeniem jest tutaj krótka lista banków współpracujących z funduszem, a są to: Bank Ochrony Środowiska SA, Bank Polskiej Spółdzielczości SA oraz zrzeszone Banki Spółdzielcze, SGB-Bank SA oraz zrzeszone Banki Spółdzielcze (nastąpiło połączenie GBW SA i MBR SA), Krakowski Bank Spółdzielczy, Warszawski Bank Spółdzielczy, Credit Agricole Bank Polska SA (d. LUKAS Bank SA).
Drugą metodą pozyskania dofinansowania jest prowadzony przez NFOŚiGW program Prosument. Wsparcie z tego tytułu może otrzymać także rolnik lub osoba prowadząca działalność gospodarczą. Jak wyjaśnia narodowy fundusz, istotne jest, żeby instalacja służyła na potrzeby budynku mieszkalnego. Przez budynek mieszkalny należy natomiast rozumieć budynek przeznaczony i wykorzystywany na cele mieszkaniowe co najmniej w połowie powierzchni całkowitej przez osobę fizyczną, posiadającą prawo do dysponowania nim (prawo własności, współwłasność lub użytkowanie wieczyste), w tym również prawo do dysponowania budynkiem mieszkalnym jednorodzinnym w budowie.
Co istotne, uzyskanie dopłaty ułatwiają firmy, zajmujące się sprzedażą i montażem alternatywnych źródeł energii, biorąc na siebie wszelkie formalności związane z dofinansowaniem.
Osoba składająca wniosek w programie Prosument nie może uzyskać dofinansowania do przedsięwzięcia, objętego finansowaniem z innych środków publicznych. Natomiast samorząd może zaoferować swoim mieszkańcom finansowanie przedsięwzięcia na korzystniejszych warunkach niż wynikające z programu Prosument.