Piątek, 25 maja 2018

Fot.: Thinkstock

Rzepak krok po kroku

- Zapowiada się dobry rok dla uprawy rzepaku - mówi Adam Piszczek z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie.

Jacek Kowalski

Tagi: rzepak rolnictwo uprawy

9 maja 2014, aktualizowano: 09-05-2014

To dobrze, bo po kilku słabych - ten może pozwolić rolnikom odbić się od dna. Najgorszy był rok 2012, wtedy przymrozki wycięły znaczną część populacji tej rośliny. - Ale w tym roku rzepak bardzo dobrze nam przezimował. Mamy sygnały od wielu rolników, że nie było strat, więc plantatorzy zacierają ręce. Żeby tylko nie przyszły przymrozki - mówi A. Piszczek.
Takie przymrozki często zdarzają się nawet w połowie maja, więc tak czy owak - nie należy cieszyć się na zapas.


Trzeba go wzmocnić



Rzepak po zimie - nawet tak dobrze rokujący jak ten, którym cieszą się rolnicy z kujawsko-pomorskiego - dobrze jest jeszcze dodatkowo wzmocnić.
Pierwsze testy przetrwaniowe robi się jeszcze podczas mrozów, wykopując kilka roślin i umieszczając w ciepłym pomieszczeniu, dla sprawdzenia, czy zacznie się wegetacja.
W momencie pełniejszego ruszenia wegetacji na polach, specjaliści zalecają wykonać oprysk dolistny. Do tego celu najlepiej jest wykorzystać szybko działający nawóz wysokopotasowy. A to dlatego, by pobudzić zwiększoną produkcję glutationu - hormonu odpowiedzialnego za regenerację uszkodzonych tkanek. Aby poprawić gospodarkę energetyczną roślin, kilka dni po pierwszym zabiegu należy wykonać oprysk szybko działającym nawozem fosforowym oraz magnezem - niezbędnym do wytworzenia chlorofilu i prawidłowej fotosyntezy. W opinii doradców rolniczych ostatnim elementem programu jest stymulacja procesów życiowych roślin przy użyciu nawozów z algami morskimi.

Czas pomyśleć o ozimym!



Rzepak jary ma się znakomicie, ale czas już, by powoli myśleć o zasiewaniu rzepaku ozimego. Choć wysiewamy go w sierpniu, trzeba pamiętać, że ważne jest, aby zdążyć odpowiednio przygotować stanowisko pod jego uprawę. Gleba powinna charakteryzować się dobrą strukturą oraz zdolnością wchłaniania i zatrzymywania wody. Przepuszczalne podglebie pomoże roślinie odprowadzić okresowe nadmiary wody. Orka siewna powinna być wykonana najlepiej za pomocą agregatu uprawowego, na głębokości 20-22 cm w dość wczesnym terminie.
No i przedplony: najodpowiedniejsze przedplony dla rzepaku ozimego to strączkowe oraz mieszanki zbożowo-strączkowe. Dopuszczalne jest również sianie po wczesnych ziemniakach oraz wcześnie schodzących z pola zbożach.
Nawożenie powinno odbywać się w dawkach około 60-70 kg P2O5 i 150-160 kg K2O na hektar. Przy słabych stanowiskach należy zastosować 20-30 kg azotu na hektar, ale doradcy rolniczy mówią, że trzeba pamiętać o tym, iż zbyt duże nawożenie azotem może spowodować problem z przetrwaniem przez roślinę zimy. Na słabszy rozwój rzepaku oraz jego niższy plon ma wpływ niedobór takich mikroelementów jak bor, siarka i magnez.
Z chwilą rozpoczęcia wegetacji wiosennej rzepak wymaga obfitego nawożenia azotem w dawce 100 kg na hektar (w postaci saletry amonowej. Dobrze jest po 2-3 tygodniach zastosować drugą podobną dawkę (np. w postaci mocznika. Starajmy się też wtedy zaopatrywać roślinę we wspomniany wcześniej bor i siarkę, które doskonale wpłyną na rozwój rzepaku.

Jak przygotować glebę?



Najczęstszym rozwiązaniem stosowanym w płodozmianie jest uprawianie rzepaku na glebie, na której dotychczas rosło zboże ozime. Jak przygotować taką ziemię pod uprawę?
Na sam początek: pole musi być starannie zaorane i wyrównane. Ziemia rozdrobniona na grudki, które nie powinny przekraczać średnicy trzech centymetrów. Sposób, w jaki przygotujemy grunt pod zasiew rzepaku, będzie zależał od wielu czynników, takich jak: stopień wilgotności gleby, jej zachwaszczenie, a także pozostałych po poprzedniej uprawie resztek. Kluczową rolę odgrywa pogoda. Susza i wysokie temperatury powodują wiele ograniczeń w uprawie, ponieważ rzepak wymaga nieprzesuszonej gleby. Natomiast jeśli mamy deszczową pogodę, a w związku z tym nieco przesunięte w czasie żniwa - mamy też mniej czasu na wysiew. Możemy więc zastosować uprawę klasyczną, albo bezorkową.
Najlepiej więc, gdy pod rzepak adaptowany jest grunt po roślinach strączkowych, wczesnych ziemniakach, jęczmieniu, czy niektórych wczesnych odmianach grochu siewnego, uprawianego na nasiona. Te rośliny najszybciej zejdą z pola, dając miejsce pod rzepak. Nadają się też stanowiska po trawach pastewnych, koniczynie czerwonej i lucernie, oraz innych roślinach wieloletnich, pod warunkiem, że ich okres użytkowania obejmie maksymalnie dwa pokosy i zakończy się do końca czerwca.

Co przesusza grunt?



Trzeba pamiętać, że trawy, oraz rośliny motylkowate maja bardzo mocno rozwinięty system korzeniowy, sięgający w głąb gruntu, czego efektem jest zwykle przesuszenie gleby. Tego typu przedplony charakteryzuje duża ilość chwastów rozłogowych, które wymuszają opryskanie ścierni herbicydami, hamującymi u roślin działanie enzymu syntezy. Preparaty zawierające glifosat są tańsze i chętnie stosowane przez plantatorów.
Oprysk wykonuje się na ogół w lipcu, dzięki czemu uzyskuje się efekt zbrunatnienia runi, jej wyschnięcie, a uzyskana w ten sposób ochronna pokrywa gleby (tzw. mulcz) zapewnia ograniczenie zachwaszczenia, regulację temperatury gleby i utrzymanie jej większej wilgotności, a dodatkowo rozkład materiałów organicznych dostarcza składników pokarmowych. Zmienia się też nieco struktura gleby, co jest bardzo korzystne dla rzepaku.

Gdy mamy mało czasu…



W sytuacji, gdy ze względu na pogodę lub z racji późniejszych zbiorów, tak skraca się czas na zasiew rzepaku, aż ostatecznie jest on krótszy niż miesiąc - konieczne jest zastosowanie uproszczeń. Aby ograniczyć utratę wody oraz zapewnić odpowiednio drobną strukturę gleby, po orce powinna być natychmiast wałowana. Dodatkowa korzyść - zabieg ten pomoże ograniczyć rozrost chwastów. Te metody uprawy powodują zwykle, mimo rozmaitych wskazanych wyżej zabiegów mających przeciwdziałać utracie wody, przesuszenie gleby. W sytuacji ocieplenia klimatu, gdy kolejne lata są coraz bardziej upalne, a plony nasion rzepaku mniejsze, korzystne jest zastosowanie bezorkowej uprawy ziemi. Jest to metoda wymagająca posiadania odpowiedniego parku maszynowego, na który stać tylko większe gospodarstwa. Zakup maszyn może pomóc sfinansować Unia Europejska w ramach dotacji. Metoda bezorkowej uprawy roli pozwala zaoszczędzić czas oraz znacząco zmniejszyć poniesione nakłady na uprawę, przez zminimalizowanie kosztów paliwa. Dzięki takiej zmianie uzyskujemy też przyrost plonowania rzepaku i utrzymanie tego poziomu plonowania przez kolejne lata. Dzięki tej metodzie możliwy jest natychmiastowy siew rzepaku lub innych zbóż ozimych, pomijając konieczność oczekiwania na osiadanie roli, które jest niezbędne w uprawie klasycznej. Metoda bezorkowa ma swoje zalety i wady. Dzięki niej zwiększa się zakwaszenie gleby, a także zawartość próchnicy w warstwie powierzchniowej. Wadą natomiast jest zachwaszczenie gruntu.