Wtorek, 22 maja 2018

Fot.: Thinkstock

W grupie raźniej

W regionie istnieją grupy producentów, którym wspólne działania pomogły osiągnąć sukces. Na czym zyskują rolnicy wspólnie promujący swoje produkty?

Patrycja Zaranek

Tagi:

10 marca 2014, aktualizowano: 11-03-2014

Korzyści z utworzenia lokalnej grupy producentów rolnych jest bardzo wiele. Wśród nich z pewnością można wymienić możliwość zakupu niezbędnych produktów po hurtowych cenach i ograniczenie liczby pośredników. Łatwiej jest też o dominację na rynku poprzez ujednolicenie produktów, wprowadzanie nowych rozwiązań technologicznych i spójnych akcji marketingowych. Działając razem, łatwiej też o wprowadzenie profesjonalnych szkoleń, wymianę informacji, a także uzyskanie kredytu i określenie ramowego planu inwestycji. Ewentualne ryzyko niepowodzenia jest też rozłożone na wszystkich członków grupy.
Możliwości, jakie dają wspólne działania, dostrzegło już wielu rolników i przedsiębiorców z województw wielkopolskiego i kujawsko-pomorskiego. To na ich terenie działa właśnie najwięcej grup producentów w naszym kraju. Jedną z nich jest założone w czerwcu 2012 roku Stowarzyszenie Producentów Owoców i Warzyw, „Cuiavia” z siedzibą w Kołaczkowie.
- Bodźcem, który skłonił nas do wspólnego działania, było dofinansowanie otrzymane dzięki rozporządzeniu dla grup producentów warzyw i owoców. 50 proc. całej kwoty potrzebnej na rozruch pochodziło z Unii Europejskiej, 25 proc. stanowiły środki krajowe, resztę zaś nasz wkład własny. Dzięki temu, udało nam się zrealizować kilka bardzo dużych inwestycji, rozwinęła się nasza infrastruktura. Dzięki temu kiedy zjawiają się u nas klienci zainteresowani dużą partią produktu, nie mamy problemu z logistyką i realizacją dużego zamówienia. Jestem zadowolony, że wykorzystaliśmy tę szansę - mówi Michał Groblewski, prezes „Cuiavii”.


Trochę faktów



Funkcjonowanie grup producentów rolnych reguluje ustawa z 15 września 2000 roku, w myśl której mogą być one tworzone przez osoby fizyczne, a także osoby prawne oraz jednostki organizacyjne, nieposiadające osobowości prawnej. Służą one zwiększeniu dochodów rolników oraz poprawie pozycji na rynku danych gospodarstw. Każdego członka powinna obowiązywać umowa, zawierająca również regulamin członkowski. Umowa członkowska daje możliwość całej grupie sprzedaży produktów swoich członków oraz ułatwia formalności związane z finansami. Istotnym warunkiem uczestnictwa jest prowadzenie gospodarstwa rolnego bądź też prowadzenie działalności gospodarczej, związanej z działami specjalnymi produkcji rolnej. Takie grupy mogą prowadzić swoją działalność pod różnymi formami prawnymi: spółdzielni, spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, zrzeszenia czy stowarzyszenia. Formę prawną w razie potrzeby można zmienić, na przykład w sytuacji, gdy wybrana formuła nie pozwala w danym momencie na pełną realizację celów grupy. W takiej sytuacji należy zlikwidować istniejącą grupę i założyć nową z odpowiednią formą prawną.
Grupa producentów rolnych, która prowadzi swoją działalność jako przedsiębiorca posiadający osobowość prawną, po zgłoszeniu wniosku zostaje wpisana do rejestru przez marszałka województwa odpowiedniego dla siedziby spółki. Aby się w nim znaleźć, trzeba jednak spełnić kilka warunków. Grupa musi działać na podstawie aktu założycielskiego i zrzeszać producentów jednego lub grupy produktów rolnych. Ponadto, określone muszą zostać zasady produkcji w zakresie ilości i jakości produktów oraz metod ich sprzedaży. Oprócz tego sprzedaż danych produktów, wytworzonych na terenie gospodarstw członków grupy, musi stanowić więcej niż połowę przychodu tej grupy ze sprzedaży produktów, dla których współpraca została rozpoczęta. Aby zarejestrować działalność żaden z udziałowców, akcjonariuszy i członków nie może posiadać więcej niż 20 proc. głosów, uzyskanych na walnym zgromadzeniu lub zgromadzeniu wspólników.

Nie wszystko idzie gładko



Choć łączenie się w grupy ma wiele zalet, tacy przedsiębiorcy muszą liczyć się jednak z pewnymi wyzwaniami.
- Jako grupy producentów uczestniczymy w dyskusjach na temat rozporządzeń przygotowanych przez polityków. Zmiany w przepisach w teorii są z nami konsultowane, jednak często jest tak, że wyjeżdżamy, by uczestniczyć w takich rozmowach, ale niestety, potem okazuje się, że na pewne rzeczy kompletnie nie mamy wpływu i nasz głos jest mało znaczący. Nie mamy przebicia na poziomie ministerialnym, mimo iż posiadamy ogromną wiedzę i doświadczenie w tej branży. Jesteśmy ciałem opiniotwórczym, ale nasze uwagi często przechodzą bez echa. Poza tym, ostatnie zmiany w przepisach dotyczące zakładania grup producentów bardzo utrudniły realizację takich przedsięwzięć. Wiele w tej kwestii zmieniło się na niekorzyść rolników - tłumaczy Michał Groblewski.
Dodaje jednak, że obecne trendy w sprzedaży sprawiają, iż nie ma bardziej korzystnego wyjścia dla rolników, jak łączenie się pojedynczych osób w grupy. Zawiązanie lokalnej grupy producentów wciąż jest dużą szansą dla mniejszych przedsiębiorstw.
- Dzięki temu marki stają się bardziej rozpoznawalne, budują sieć kontaktów. Okazji, do takich działań, zarówno w Polsce jak i za granicą jest coraz więcej. Nasze stowarzyszenie w ostatnim czasie uczestniczyło w międzynarodowych targach Fruit Logistica w Berlinie, a także na targach World Food w Moskwie. Takie wyjazdy to wspaniała okazja do promowanie swoich produktów, a przede wszystkim okazja do pozyskiwania ciekawych kontaktów i zdobycia potencjalnych klientów. Pojedynczym producentom trudniej byłoby się wystawić na takich targach.

Ile grup działa w regionie?: Kujawsko-Pomorski Urząd Marszałkowski w komunikatach publikowanych na swojej stronie internetowej wylicza, że na terenie naszego województwa działają 122 grupy producentów rolnych i 19 uznanych organizacji producentów owoców i warzyw, oraz 22 wstępnie uznane grupy producentów owoców i warzyw.