Wtorek, 25 września 2018

Wakacje na wsi, czyli regionalny katalog agroturystyczny

W regionie zarejestrowanych jest blisko 360 gospodarstw agroturystycznych. Wspólnie z przedstawicielami Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego wybraliśmy kilka miejsc szczególnie godnych polecenia.

Tekst i zdjęcia: Rafał Kruk

Tagi: Kujawy Pojezierze Brodnickie RIR Agroturystyka Pałuki Wakacje Urlop Wieś Temat dnia Region

30 czerwca 2013, aktualizowano: 16-12-2013



W końcu nadeszło długo oczekiwane lato, a wraz z nim pora na to, by zastanowić się, jak spędzić tegoroczne wakacje. Tym, którzy nie mają jeszcze zaplanowanego urlopu, a mieliby ochotę odpocząć nieco od zgiełku miasta, polecamy odwiedzić jedno z wielu gospodarstw agroturystycznych, które znajdują się na terenie naszego województwa. Ale jak tu zdecydować się na którąś z propozycji, gdy do dyspozycji jest przeszło trzysta takich ofert?

By ułatwić naszym Czytelnikom podjęcie decyzji, wspólnie z Laurą Maciejewską, doradcą ds. agroturystyki z KP ODR w Zarzeczewie, przygotowaliśmy listę miejsc, które szczególnie warto odwiedzić w regionie. Poniżej prezentujemy siedemnaście gospodarstw, które zdobywają laury za profesjonalną obsługę, wyróżniają się czymś niezwykłym lub po prostu zostawiają w pamięci pozytywne wspomnienia.

Kujawska wieś zaprasza
Administracyjne granice naszego województwa obejmują regiony o odmiennych korzeniach historycznych i dziedzictwie kulturowym. Największą część z nich zajmują u nas Kujawy, region bogaty w sielskie krajobrazy i zabytki, których historia sięga początków państwa polskiego. Kujawy swoim zasięgiem obejmują powiat bydgoski, na terenie którego znajduje się Chlebowe Gospodarstwo „Kromeczka”.

- Gospodarstwo znajduje się na terenie typowej wsi rolniczej i nastawione jest na kultywowanie tradycji kuchni polskiej, w szczególności związanych z wypiekiem chleba. Pani Urszula, właścicielka gospodarstwa, prowadzi warsztaty, na których pokazuje gościom, jak piecze się chleb tradycyjnymi metodami, organizuje też nietypowe zajęcia dla dzieci, takie jak na przykład, zawody w kulaniu się z górki po trawie - mówi Laura Maciejewska.

„Kromeczka” położona jest w miejscowości Gądecz w gminie Dobrcz. Goście mieszkają w jednym domu razem z gospodarzami, do dyspozycji mając zawsze świeże wypieki. Za dobowy pobyt zapłacimy od 20 do 80 zł, w zależności od liczby gości i tego, ile zamówimy posiłków.

Kolejnym gospodarstwem w powiecie bydgoskim, na które warto zwrócić uwagę, jest „Gzinianka” prowadzona przez państwo Tomkiewiczów. Gospodarze z Gzina w Dąbrowie Chełmińskiej oferują możliwość noclegu w jednym z kilku domków, przyczepie campingowej lub pod namiotem, a ceny noclegów wahają się tam od 30 zł do 70 zł.

Pracownicy KP ODR podkreślają, że jest to świetnie zagospodarowane miejsce. Domki są w takiej odległości od siebie, że zapewnia to gościom prywatność i blisko z nich jest do stawu, po którym można pływać łódką. Wśród drzew utworzono labirynt dla zakochanych, a w gospodarstwie właścicieli można nabyć dojrzewające sery i wziąć udział w warsztatach serowarskich.

A może nad jezioro?
Przebywając na Kujawach warto odwiedzić też powiat radziejowski, gdzie w gminie Topólka znajduje się „Cichy Zakątek” Marii Małeckiej.
- Gospodarstwo to nie jest duże, ale pani Małecka jest właścicielką jeziora i wypożycza gościom rowery wodne, udostępnia też stanowiska do łowienia ryb. Woda jest czysta, a z jeziorem wiąże się legenda o królu Władysławie Łokietku, który miał ponoć ukryć gdzieś w pobliżu skarb - opowiada Laura Maciejewska.

W odległości kilku kilometrów od posiadłości jest też kopiec upamiętniający bitwę pod Płowcami oraz cmentarz poległych rycerzy, gdzie organizowane są rekonstrukcje historyczne. Samo gospodarstwo położone jest w miejscowości Sadłużek i przyjmuje gości od kwietnia do października. Na miejscu znajdzie się nocleg dla dziesięciu osób. Cena za pobyt waha się od 35 zł do 45 zł.


Kawałek dalej, nad Jeziorem Głuszyńskim w gminie Bytoń, znajduje się duże, czynne gospodarstwo rolne państwa Kowalskich.
- Mamy tutaj rzeczywiście styczność z gospodarstwem, które prowadzi działalność rolniczą. Na miejscu panuje prawdziwie sielski klimat, obiady jada się w stodole, a ludzie, którzy tam pracują, naprawdę kochają to, co robią. Gospodarstwo jest wielopokoleniowe, od dziadków po wnuki każdy stara się zadbać o gości. To propozycja dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak naprawdę żyje się na wsi.


Na terenie gospodarstwa „Pod Bocianim Gniazdem” znajduje się siedem domków, w których nocleg kosztuje od 43 do 53 zł za dobę.
Innego rodzaju usługi świadczy natomiast Agrofarma, znajdująca się w miejscowości Gdaszewo w powiecie włocławskim. Ośrodek Ewy Ziółkowskiej wyspecjalizowany jest w przyjmowaniu dużej liczby gości i obsłudze takich imprez, jak huczne wiejskie wesela. Na miejscu wynająć można też salę konferencyjną, a gospodarze znani są z tego, że organizują na miejscu integracyjne imprezy paintballowe. Za nocleg zapłacimy tu 70 zł.

Tu przemawia historia

Północno-wschodnią część naszego województwa zajmują trzy ważne krainy historyczne, znajdujące się na prawym brzegu Wisły, ziemie: dobrzyńska, chełmińska i michałowska. Obszar ten w średniowieczu był terenem licznych walk, w jego północnej części do dziś zachowało się wiele zabytkowych obiektów, a na południu atrakcję stanowią liczne stare jeziora.

W tym malowniczym otoczeniu znajduje się położony zaledwie kilka kilometrów od Torunia ośrodek „Młyńska Struga” w Grabowcu, specjalizujący się w hipoterapii.

- Pani Daria jest właścicielką stadniny, na miejscu można nauczyć się jeździć konno, ale także wypożyczyć kajaki, bo nieopodal płynie rzeczka, albo rower i wybrać się na przejażdżkę jednym z wytyczonych w okolicy szlaków - mówi doradca ds. agroturystyki.
Za nocleg w domku dla gości należy zapłacić tam od 20 do 70 zł, a w mieszczącej się nieopodal knajpce kupić można pstrągi wyłowione ze strugi.
Na północno-wschodnim krańcu naszego województwa, w miejscowości Mały Głęboczek w gminie Brzozie, znajduje się z kolei gospodarstwo „Nad Jeziorem Sopień”. Jego właścicielka, pani Aleksandra Korecka, jest autorką bogatego programu zajęć tematycznych, związanych z aktualną porą roku. Gospodarstwo przyjmuje gości od lutego do listopada, a odwiedzający mają okazję nauczyć się przygotowywać ozdoby na różne okazje i dowiedzieć się, jak wytwarza się tradycyjne produkty. Za pobyt zapłacimy tam od 35 do 90 zł.

Dobrzyńskie atrakcje
- W powiecie rypińskim w miejscowości Narty jest pensjonat „Malwa”, którego właściciel stwierdził, że skoro wieś nazywa się tak, a nie inaczej, będzie zimą wypożyczać gościom narty biegowe. Poza tym, pokoje są tam bardzo ładnie urządzone, a gospodarze dobrze gotują - zachwala nasza rozmówczyni. Cena za pobyt wynosi tam około 80 zł za dobę.

Drugie gospodarstwo w powiecie rypińskim, które polecają nam odwiedzić pracownicy
KP ODR znajduje się w miejscowości Tomkowo, w gminie Wąpielsk. Z dala od miejskiego zgiełku znajduje się tam XVIII-wieczny dworek, położony w malowniczym parku nad Drwęcą. Za nocleg w nim zapłacimy od 25 do 60 zł.
Trzy pytania do...
Hanny Nowakowskiej-Hapki, doradcy z Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie.


Jak podsumowałaby Pani stan agroturystyki w naszym regionie?
Spośród tych trzystu sześćdziesięciu gospodarstw tak naprawę niewiele z nich jest typowo agroturystycznych, bo nie prowadzi na co dzień działalności rolniczej. Ciekawą ofertę mają zwykle nie prawdziwi rolnicy, ale ludzie, którzy po prostu kupili kawałek ziemi, by zyskać odpowiedni status i postanowili wcielić w życie swój pomysł na, jak to nazywam, turystykę wiejską.

Jaki jest w takim razie przepis na udane takie gospodarstwo?
Jest bardzo krótki. Trzeba kochać ludzi i to, co się robi, a nie podchodzić do tego jak do biznesu. Na szkoleniach dla osób zainteresowanych utworzeniem takich gospodarstw zawsze zaznaczam, że jest to naprawdę ciężki kawałek chleba. Trzeba wiedzieć, czego oczekuje nasz klient, czyli gość, a oczekuje on naszej uwagi praktycznie bez przerwy. Osoba, która decyduje się na wakacje w gospodarstwie agroturystycznym, oczekuje kontaktu z rodziną i własnego udziału w życiu gospodarstwa. By temu podołać, trzeba mieć anielską cierpliwość.

A gdy ktoś uzna, że chciałby spróbować swych sił, gdzie powinien szukać informacji na temat tego, jak to załatwić formalnie?
Zgłoszenie o utworzeniu takiego gospodarstwa rolnik powinien złożyć do gminy, choć nieraz się zdarza, że jej władze w ogóle nie wiedzą, co w takiej sytuacji powinny zrobić. Ale zawsze po pomoc można się zgłosić do ośrodków doradztwa rolniczego. Tłumaczymy, jak krok po kroku przejść przez wszystkie formalności, pokazujemy, jak to powinno wyglądać w praktyce i pomagamy sięgnąć po środki unijne.

- Właściciel dworku, obecnie rolnik, pracował wcześniej na kolei, a z zamiłowania jest historykiem, więc ma w zanadrzu wiele pasjonujących opowieści, dotyczących okolicy i nie tylko. Poza tym, co się rzadko zdarza, gospodarze chętnie współpracują z innymi gospodarstwami i jak już nie mają wolnych miejsc, nie boją się podać gościom adresów innych.

W sąsiadującym powiecie lipnowskim też są przynajmniej dwa gospodarstwa, na które warto zwrócić uwagę. Pierwszym z nich jest położony nad jednym z najczystszych jezior w województwie domek „U Rybaka” w Teodorowie. Do celów agroturystyki został zaadaptowany tam dom rybacki wraz z przyległą przystanią oraz dwa domki, w których za nocleg zapłacimy od 35 do 50 zł. Właściciel gospodarstwa zawodowo trudni się rybactwem, więc goście maja stały dostęp do świeżych ryb. Na miejscu odnajdą się nie tylko smakosze, ale także, a może przede wszystkim, wędkarze i miłośnicy kąpieli. Na przybyłych czekają pomost i wypożyczalnia sprzętu wodnego.

- Warto odwiedzić też Glewo w gminie Dobrzyń, gdzie jest piękna karczma „Pod Zachrypniętym Kogutem”. Właścicielka, pani Wronkowska-Mordal, jest bardzo kreatywną osobą, co widać po ładnych, kolorowych pokojach. Jedzenie jest tam przepyszne, a w otaczającym gospodarstwo sadzie panuje przyjemny spokój - mówi Laura Maciejewska.
Pobyt tam kosztować nas będzie od 40 do 80 zł.

Krajna i Pałuki
Zachodnią część naszego województwa zajmują dwie historyczne krainy. Pofałdowane krajobrazy Pałuk upstrzone są charakterystycznymi pałacykami, przez wzgórza Krajny biegnie natomiast szlak cysterski z dawnymi świątyniami. Jeżeli ktoś planuje okolicę zwiedzać tam konno, swe kroki skierować powinien do stajni „Parta” w miejscowości Małe Rudy. Na miejscu wskazówek udzielają instruktorzy, znajdują się też profesjonalne tory przeszkód, a właściciele organizują obozy konne dla dzieci. Za sam nocleg zapłacimy w domkach koło stadniny od 25 do 35 zł.

Akrobacje na koniach i popisy rewolwerowców podziwiać można natomiast w miasteczku tematycznym Silverado City, które znajduje się w Bożejowiczkach w powiecie żnińskim. Grillowane jedzenie, zloty miłośników westernu i pikniki rodeo to część oferty gospodarstwa. W zależności od atrakcji zapłacimy tam od 12 zł do 300 zł.

Kto natomiast nad jazdę konną preferuje dobrą kuchnię, powinien odwiedzić gospodarstwo agroturystyczne państwa Wańke w powiecie sępoleńskim.
- Tak dobrze wyposażonej spiżarni nie ma nigdzie indziej w regionie. Półki uginają się tam pod przetworami, a świeże warzywa gospodarze biorą prosto z ogródka. Jedzenie jest naprawdę pyszne - słyszymy w KP ODR. Na miejscu można wynająć domek za 150 zł za dobę lub pokój za 60 zł.

W otoczeniu lasu
Północną część naszego regionu zajmują Bory Tucholskie i Kociewie. Rozległe lasy, malownicze cieki i pozostałości po kulturze Borowiaków Tucholskich przyciągają tu mieszkańców całego województwa.

- W powiecie tucholskim w miejscowości Trzepciny znajdują się „Domki nad Jeziorem”. Panuje tam niesamowita atmosfera, ponieważ tuż za płotem rozciąga się ściana lasu. A w nim grzybów jest tyle, że nie sposób się na nie nie natknąć. Na miejscu można je ususzyć, a także zaprzyjaźnić się ze zwierzętami, bo po gospodarstwie chodzą kozy i owce, które dają się głaskać - mówi Laura Maciejewska.

Przez las biegnie szlak turystyczny prowadzący nad jezioro, a goście nocować mogą w jednym z dwóch domków, których wynajęcie kosztuje od 120 do 160 zł za dobę. Sezon turystyczny trwa tutaj od kwietnia do listopada, a właścicielka posesji, pani Genowefa Glazik, prowadzi kronikę, w ramach której umieszcza fotografie wykonane przez zadowolonych gości.
W Wielkich Budziskach, również w Borach Tucholskich, znajduje się też gospodarstwo „Gacanek”. Nad samym brzegiem niewielkiego jeziora stoją tam trzy chaty kryte strzechą, w których właściciele urządzili galerię sztuki.


- Państwo Mieruszewscy wystawiają w jadalni prace lokalnych artystów. Zależy im na promowaniu sztuki ludowej, nie sprzedają wprawdzie obrazów, ale gdy ktoś jest nimi zainteresowany, kontaktują go z ich autorami. Za nocleg w jednym z domków zapłacimy do 180 zł.

Również na terenie Borów Tucholskich, ale już w powiecie świeckim, znajduje się gospodarstwo „Siedlisko” nad jeziorem Łąkosz. Znajdziemy tam pięć murowanych domków, w których cena za nocleg waha się od 50 do 95 zł. Warto tam zajrzeć, bowiem „Siedlisko” kilkukrotnie wyróżniane było w konkursach na najlepsze gospodarstwo w naszym województwie. Jest laureatem, m.in. konkursu AGRO-wczasy 2011 w kategorii turystyka wiejska.