Piątek, 25 maja 2018

Szynszyla się opłaca

W czasach, gdy wiele gospodarstw boryka się z problemem niewielkiej opłacalności produkcji rolnej, coraz więcej rolników zaczyna poszukiwać alternatywnych źródeł dochodu. Jednym z przykładów takiej działalności jest hodowla zwierząt futerkowych. Podczas gdy od lat największy ich odsetek stanowią króliki, da się zauważyć rosnące zainteresowanie rolników hodowlą szynszyli.

Tekst i zdjęcia: Rafał Kruk

Tagi: Rynek Rolny Zwierzęta futerkowe RIR Bydgoszcz Toruń Hodowla Rolnictwo Region

28 czerwca 2013, aktualizowano: 16-12-2013


W Bydgoszczy odbyło się VI Kujawsko-Pomorskie Seminarium i Wystawa Szynszyli. Była to okazja, by porozmawiać ze specjalistami o stanie hodowli tych zwierząt w regionie.

W czasach, gdy wiele gospodarstw boryka się z problemem niewielkiej opłacalności produkcji rolnej, coraz więcej rolników zaczyna poszukiwać alternatywnych źródeł dochodu. Jednym z przykładów takiej działalności jest hodowla zwierząt futerkowych. Podczas gdy od lat największy ich odsetek stanowią króliki, da się zauważyć rosnące zainteresowanie rolników hodowlą szynszyli.


Według danych Krajowego Centrum Hodowli Zwierząt gryzonie te stanowią obecnie 18 proc. wszystkich zwierząt futerkowych hodowanych w Polsce. W kraju znajduje się obecnie blisko 800 stad towarowych, czyli przeznaczonych na futra, oraz 80 stad hodowlanych, czyli reprodukcyjnych. Dwanaście spośród nich znajduje się pod kontrolą KCHZ w Bydgoszczy.
- Łączna liczba osobników stada podstawowego w naszym regionie spadła nieco w ostatnich latach i wynosi obecnie 1076 samic i 277 samców. Wśród nich znacząco dominują stada z odmiany standard i czarnej aksamitnej, stanowiące łącznie 96 proc. szynszyli, zdecydowanie mniej jest osobników odmiany beżowej - mówi mgr inż. Janusz Wojciechowski z  Kujawsko-Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Minikowie.


Jednym z najbardziej utytułowanych hodowców w naszym regionie jest Piotr Kujawa z Jaksic koło Inowrocławia. Choć, podobnie jak większość kolegów po fachu, skupia się głównie na osobnikach z odmiany standard w jego kolekcji znaleźć też można szynszyle odmiany czarnej aksamitnej, białej Wilsona, mozaikowej, a nawet fioletowej.


- Hodowlą szynszyli zajmuję się od 2000 roku. Chciałem zająć się czymś interesującym i mój wybór padł akurat na te zwierzęta. Dziś moje stado liczy około tysiąca sztuk. Szynszyle są bardzo przyjazne, łatwo dostosowują się do nowych warunków i są mało inwazyjne dla środowiska. Poza tym, są opłacalne, bo za skórę dobrej jakości można otrzymać około stu złotych. Oczywiście, chcąc mieć dobrą jakość futra, trzeba zapewnić im dobre warunki - tłumaczy pan Piotr.

Jak zacząć?
Szkolenia dla przyszłych hodowców organizuje, m.in., Krajowy Związek Hodowców Szynszyli w Myślenicach. Marek Nowak, prezes związku, radzi osobom zainteresowanym założeniem fermy odwiedzić wpierw kilka podobnych gospodarstw, by mieć orientację, jak przygotować pomieszczenie hodowlane i jak hodowla szynszyli wygląda w praktyce.

- Są też dwie pozycje, od których warto rozpocząć lekturę na temat tych zwierząt. Pierwszą jest książka prof. Bogusława Barabasza pt. „Szynszyle. Chów fermowy”, zawierająca informacje na temat hodowli. Drugą jest kwartalnik „Informator dla Hodowców Szynszyli”, wydawany przez KZHS. Znaleźć tam można dużo porad oraz adresy innych hodowców i producentów wyposażenia ferm, z którymi warto się skontaktować - radzi prezes.
Sami hodowcy podkreślają natomiast, że zakładając fermę szynszyli warto zacząć od niewielkiego stada i dopiero później powiększać je wedle potrzeb.


- Zacząć można od zestawu szesnastu samic i czterech samców. Zakup zwierząt wyniesie nas wówczas około 4500 zł. W praktyce zakupić można gotowe regały z klatkami na szesnaście szynszyli, dostępne za około 2 tys. zł za sztukę. Minimalna opłacalność założenia fermy zaczyna się jednak przy około stu samicach. Orientacyjne koszty założenia takiej hodowli to prawie 40 tys. zł - mówi Janusz Wojciechowski.

Według jego wyliczeń, taka inwestycja w szynszyle zwraca się po trzech latach, dopiero później można mówić o faktycznych dochodach z prowadzenia fermy. Opłacalność produkcji gwarantują ceny skór, wynoszące średnio około stu złotych za sztukę. Najwyższe ceny osiągają futerka ośmiomiesięcznych osobników, które na giełdzie kopenhaskiej przekraczają cenę 200 zł. Najczęściej sprzedawana jest odmiana standard, najcenniejsza na światowych rynkach jest natomiast odmiana czarna aksamitna.

Sprzyjające warunki
Na ekonomiczną efektywność produkcji szynszyli wpływ ma wiele czynników związanych głównie z pochodzeniem tych zwierząt.

- Szynszyle pierwotnie zamieszkiwały tereny górskie. W Andach żyły w bardzo czystym środowisku, co ukształtowało ich nawyki żywieniowe. Dostępny tam pokarm pozbawiony był pleśni, grzybów i bakterii, dlatego zwierzęta te potrzebują bardzo czystej wody i sterylnego pożywienia. Oczywiście, w domowych hodowlach te nawyki musiały się nieco zmienić, ale szynszyle wciąż są bardzo delikatne i potrzebują specjalnej diety - mówi dr Jacek Zawiślak z Wydziału Hodowli i Biologii Zwierząt UTP w Bydgoszczy.

Z tego powodu jakość pasz podawanych szynszylom musi być bardzo wysoka. Zwykle stosuje się paszę granulowaną o specjalnym składzie oraz bardzo dobre siano, które nie może być zawilgocone i zawierać chwastów z łąk podmokłych. Pokarm granulowany dla szynszyli nie może być z kolei przechowywany dłużej niż trzy miesiące, ze względu na związany z upływem czasu ubytek witaminy A.

- Ważne jest także pomieszczenie, w którym trzymane są szynszyle. Powinno być one suche, jasne i dobrze wentylowane. Dobrze jest zainstalować klimatyzację, zwłaszcza na terenach, gdzie panuje zbyt duża wilgotność. Temperatura nie powinna przekraczać w pomieszczeniu 18 stopni zimą i 24 stopni latem - dodaje Marek Nowak.

Od 18 czerwca trwała w Danii tygodniowa
aukcja skór Kopenhagen Fur. Z kolei 29 czerwca w Radwanowicach odbywa
się skup skór dla Agro Cont KFT - Raton, a w Boguchwale rozpoczynają się
Dni Otwartych Drzwi dla hodowców szynszyli.

Do obowiązkowego wyposażenia klatek należy też karmidełko na pożywienie granulowane, automatyczne poidełko lub butelka zakończona szklaną rurką, wanienka do kąpieli pyłowej, pojemniki lub drabinka na siano, kostki do ścierania zębów i lizawki. Hodowcy podkreślają, że zapewnienie szynszylom odpowiednich warunków, choć z początku może wydać się kosztowne, jest opłacalne, bo zwraca się w postaci zdrowych zwierząt i lśniących futer.